Paweł Łukaszewski / Dmitry Shostakovich: Works for Viola & Piano
Michał Bryła (altówka), Robert Morawski (fortepian)
Chopin University Press 2026, UMFCCD 224, TT: 67’01”
Nieczęsto zdarza się album, który z równą siłą przemawia do melomanów poszukujących piękna brzmienia, jak i do słuchaczy zainteresowanych historią idei zapisanych w muzyce. Jeszcze rzadziej spotyka się program, w którym altówka – instrument przez wieki pozostający nieco w cieniu skrzypiec i wiolonczeli – staje się pełnoprawnym narratorem opowieści o pamięci, przemijaniu, melancholii i duchowej transcendencji. Taki właśnie jest album Michała Bryły i Roberta Morawskiego.
Punktem wyjścia dla programu jest intrygujące zestawienie dwóch kompozytorów, których nazwiska rzadko spotyka się obok siebie: Dmitrija Szostakowicza i Pawła Łukaszewskiego. Na pierwszy rzut oka niewiele ich łączy. Jeden pozostawał uwikłany w dramatyczne realia sowieckiego totalitaryzmu i stworzył jeden z najważniejszych dorobków symfonicznych XX wieku. Drugi należy do grona najczęściej wykonywanych współczesnych polskich kompozytorów, a centrum jego twórczości stanowi muzyka sakralna. Tym bardziej fascynujące okazuje się odkrywanie wspólnego mianownika tych dzieł: niezwykłej zdolności altówki do wyrażania emocji wymykających się jednoznacznym definicjom.
Album otwierają miniatury Szostakowicza z filmu Szerszeń (reż. Aleksander Fajncimmer) w opracowaniu Wadima Borisowskiego. Muzyka filmowa bywa traktowana jako repertuar drugiego planu, ale tutaj szybko okazuje się, jak wielkim mistrzem charakterystyki był rosyjski kompozytor. Scena, Intermezzo, Narodnyj prazdnik i Romans tworzą mały dramat instrumentalny, pełen obrazowości i wyrazistych kontrastów. Bryła wydobywa z tych utworów cały wachlarz kolorów – od lirycznego śpiewu po wirtuozowską błyskotliwość. Szczególnie imponuje umiejętność budowania narracji bez popadania w ilustracyjność. Altówka nie opisuje tu filmowych scen, lecz przetwarza je w autonomiczną opowieść muzyczną.
Prawdziwym odkryciem programu pozostaje jednak Sonata per viola e pianoforte Pawła Łukaszewskiego z 2021 roku. To utwór, który zasługuje na stałe miejsce w repertuarze współczesnej altówki. Kompozytor buduje wieloczęściową formę z krótkich, kontrastujących segmentów, których motywy nieustannie powracają w nowych konfiguracjach. Energia rytmiczna, skomplikowane układy metryczne i wyraźnie zaznaczony element wirtuozowski tworzą dzieło niezwykle komunikatywne, a zarazem intelektualnie satysfakcjonujące.
Interpretacja Bryły i Morawskiego przekonuje przede wszystkim tym, że nie traktują oni tej muzyki jako abstrakcyjnej konstrukcji. Wręcz przeciwnie – odnajdują w niej dramaturgię i emocjonalny puls. Pianista staje się tutaj równorzędnym partnerem altowiolisty, a nie jedynie wykonawcą akompaniamentu. Morawski, od lat ceniony jako jeden z najwybitniejszych polskich kameralistów i laureat wielu nagród fonograficznych, znakomicie odnajduje się w gęstej fakturze Łukaszewskiego, wydobywając logikę przebiegu formalnego i napięcia harmoniczne.
Kulminację albumu stanowi Sonata C-dur op. 147 Szostakowicza – dzieło szczególne, będące ostatnim ukończonym utworem kompozytora. Trudno słuchać tej muzyki bez świadomości, że jest artystycznym testamentem twórcy. Zawiera ona echa całego jego życia: wspomnienia wcześniejszych utworów, dialog z Beethovenem oraz nieustanną refleksję nad przemijaniem.
Bryła odczytuje tę sonatę po mistrzowsku. Nie szuka taniego dramatyzmu ani przesadnej ekspresji. Jego interpretacja opiera się na skupieniu i narracyjnej konsekwencji. Pierwsza część rozwija się niczym wielowątkowa opowieść, pełna pytań pozostających bez odpowiedzi. W groteskowym Allegretto imponuje swoboda techniczna i precyzja artykulacji. Największe wrażenie pozostawia jednak finałowe Adagio. Altówka Bryły brzmi tutaj niemal jak ludzki głos – zmęczony, zadumany, a jednocześnie pogodnie godzący się z nieuchronnością losu. Morawski towarzyszy mu z niezwykłą wrażliwością, budując przestrzeń, w której każdy motyw i każda pauza zyskują znaczenie.
Po tak intensywnym doświadczeniu Aria Łukaszewskiego działa niczym epilog. Krótki utwór, pierwotnie napisany dla wiolonczelisty-kompozytora syna, urzeka prostotą i szlachetnością melodii. Charakterystyczna dla twórczości Łukaszewskiego „odnowiona tonalność” pozwala połączyć liryzm z nowoczesnym językiem harmonicznym. W wykonaniu Bryły utwór zyskuje szczególną intymność i ciepło.
Na sukces nagrania ogromny wpływ mają sami wykonawcy. Michał Bryła należy do grona najwybitniejszych polskich altowiolistów swojego pokolenia. Jako członek Meccore String Quartet i artysta występujący na najważniejszych estradach Europy i Ameryki wnosi do interpretacji doświadczenie, kulturę brzmienia i niezwykłą świadomość kameralnego dialogu. Robert Morawski, profesor Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, ceniony kameralista i laureat wielu nagród fonograficznych, potwierdza natomiast, że należy do ścisłej czołówki polskich pianistów współpracujących z instrumentalistami.
Największą zaletą płyty pozostaje jednak jej spójność. Zestawienie Szostakowicza i Łukaszewskiego mogło pozostać interesującym pomysłem repertuarowym. Dzięki znakomitej koncepcji i wybitnym interpretacjom staje się czymś znacznie więcej – przejmującą opowieścią o pamięci, czasie i ludzkim doświadczeniu, opowiedzianą głosem instrumentu, którego melancholijna barwa okazuje się idealnym medium dla takich refleksji. To album nie tylko bardzo udany, ale po prostu piękny.
Robert Majewski © 2026
