Nils Landgren 70 – Jazz at Berlin Philharmonic XIX
Nils Landgren
ACT Music 2026, ACT 8646-2, TT: 7144

Jubileuszowe koncerty mają przede wszystkim przypominać publiczności, jak wielki jest ich bohater. Są też takie, podczas których jubilat próbuje udowodnić, że mimo upływu lat wciąż potrafi zagrać tak jak dawniej.

Nils Landgren – urodzony w Szwecji muzyk jazzowy, puzonista, wokalista, kompozytor, producent i animator życia muzycznego wybrał trzecią drogę. Na swoje siedemdziesiąte urodziny urządził po prostu świetną imprezę.

Berlińska Filharmonia, to jeden z najważniejszych europejskich koncertowych adresów, który kojarzy się przecież przede wszystkim z muzyką klasyczną. Tymczasem 5 maja 2026 roku pojawił się tam człowiek z charakterystycznym czerwonym puzonem (stąd przydomek – Mr. Red Horn) i grupa muzyków, która najwyraźniej uznała, że w świątyni klasyki można urządzić całkiem porządną soul-jazzową imprezę.

„Nils Landgren 70 – Jazz at Berlin Philharmonic XIX” nie jest zwyczajnym albumem koncertowym. To zapis muzycznego spotkania zorganizowanego wokół twórczości Joe Sample’a – pianisty, kompozytora i współzałożyciela The Crusaders, którego muzyka od lat jest dla Landgrena ważnym punktem odniesienia. Sample był dla niego najpierw idolem, a później partnerem muzycznym. Dlatego ten koncert ma w sobie coś więcej niż tylko atrakcyjny repertuar. Jest osobistym ukłonem w stronę człowieka, którego muzyka najwyraźniej naprawdę coś dla Landgrena znaczy.

Nils Landgren zaprosił do wspólnego grania między innymi Michaela Wollny’ego (fortepian), Larsa Danielssona (bass) i Wolfganga Haffnera (perkusja). Całość została zaaranżowana przez Magnusa Lindgrena.

Na szczególną uwagę zasługuje udział w koncercie Berlińskich Filharmoników, a mówiąc bardziej precyzyjnie – wybranych członków zespołu, przede wszystkim muzyków sekcji dętej. Ich obecność jest jednym z najważniejszych elementów brzmienia tego koncertu. Magnus Lindgren przygotował aranżacje właśnie z myślą o połączeniu jazzowego zespołu Landgrena z klasycznie wykształconymi, niezwykle precyzyjnymi muzykami berlińskiej orkiestry.

Zawartość tego niezwykłego albumu, to przede wszystkim muzyka z pogranicza jazzu, soulu, funku i R&B, czyli dokładnie ten obszar, w którym przez lata poruszał się Joe Sample i jego The Crusaders.

To nie jest album o siedemdziesięcioletnim Nilsie Landgrenie. To album o muzyce, która towarzyszyła mu przez dużą część życia. Dlatego repertuar jest tak bardzo „landgrenowski”: melodyjny, soulowy, rytmiczny, chwilami nostalgiczny, ale przede wszystkim bardzo komunikatywny.

„Nils Landgren 70”, to jedna z tych płyt, przy których metryka przestaje mieć znaczenie. Jest w niej doświadczenie, pamięć i szacunek dla muzyki Joe Sample’a, ale przede wszystkim jest ogromna radość grania. Landgren nie robi sobie jubileuszowego pomnika. Spotyka się z przyjaciółmi, bierze do ręki swój czerwony puzon i pokazuje, że jazz może być jednocześnie wyrafinowany, piękny i po prostu przyjemny, a kiedy do tego dochodzą znakomici muzycy, świetne aranżacje Magnusa Lindgrena i członkowie Berliner Philharmoniker, powstaje coś więcej niż zapis koncertu. Powstaje muzyka, której chce się słuchać.

Album Nilsa Landgrena – „Nils Landgren 70 – Jazz at Berlin Philharmonic XIX” polecam zdecydowanie.

Jacek Bulak © 2026

Płyty można posłuchać w serwisie Apple Music.