Szanowni Czytelnicy,

dotarłem chyba do etapu życia, który można by humorystycznie określić (cytując Andrzeja Poniedzielskiego) mianem „wczesnego przedpomnicza”. Dotąd zbierałem głównie nuty, płyty, recenzje, programy koncertowe, a ostatnio także siwe włosy. Okazuje się jednak, że od pewnego czasu zbieram również… brąz.

Dziś został mi wręczony Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, odznaczenie przyznane przez Martę Cienkowską, Ministrę Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Medal wręczył osobiście mi Piotr Zgorzelski, Wicemarszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, oraz Sylwester Ziemkiewicz, Starosta Powiatu Płockiego.

Nie ukrywam, że jest to dla mnie chwila wyjątkowa.

Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” jest najwyższym resortowym odznaczeniem przyznawanym osobom szczególnie zasłużonym dla polskiej kultury, sztuki oraz ochrony dziedzictwa narodowego. Otrzymują go artyści, twórcy, animatorzy kultury, badacze i organizatorzy życia artystycznego, których działalność w sposób trwały wzbogaca polską kulturę.

Patrząc na uzasadnienie przyznania odznaczenia, mam świadomość, że jest ono przede wszystkim wyróżnieniem dla wielu ludzi, z którymi miałem zaszczyt współpracować przez ostatnie lata.

Dla śpiewaków chóru Vox Singers Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki, z którymi zdobywaliśmy złote i srebrne medale podczas konkursów i festiwali chóralnych w Polsce, Europie i na innych kontynentach.

Dla wszystkich osób związanych z Festiwalem Muzyki Jednogłosowej w Płocku, przedsięwzięciem realizowanym społecznie, z pasji i przekonania, że muzyka średniowiecza nie tylko nie umarła, ale ma się zadziwiająco dobrze. Festiwal ten stał się dziś jedną z najbardziej rozpoznawalnych imprez poświęconych muzyce dawnej w Europie, a możliwość współtworzenia go była i pozostaje dla mnie ogromnym zaszczytem.

Dla śpiewaków chóru senioralnego „Złota Jesień” Gminnego Ośrodka Kultury w Radzanowie, którzy każdego tygodnia udowadniają, że metryka nie ma najmniejszego wpływu na muzyczną energię, zaangażowanie i radość wspólnego śpiewania.

Wreszcie dla wszystkich Czytelników, z którymi od lat spotykam się na łamach gazet, czasopism muzycznych, a obecnie na blogu „W Kulturalny Sposób”. To właśnie dzięki Państwu mogę nadal przekonywać, że tak zwana „kultura wysoka” nie jest ani wysoka, ani niedostępna. Jest po prostu ciekawa. Trzeba tylko czasem otworzyć właściwe drzwi.

Przyjmuję ten medal z ogromną wdzięcznością, ale także z poczuciem humoru. W końcu brąz na razie przypina się do marynarki znacznie wygodniej niż odlewa w formie pomnika.

A zatem wracam do pracy. Bo jeśli kultura nauczyła mnie czegoś przez wszystkie te lata, to przede wszystkim tego, że najcenniejsze nagrody są miłym przystankiem, ale nigdy stacją końcową.

Robert Majewski
W Kulturalny Sposób

fot. Małgorzata Majewska