Johann Sebastian Bach, Eugene Ysayë, Krzysztof Penderecki, Sofia Gubajdulina: Rejoice
Maria Sławek – violin, Marcin Zdunik – cello

CD Accord Music Edition, ACD 264-2, 76’ 28”

Rejoice front

rm red star  rm red star  rm red star  rm red star  rm red half star

The poignant performance takes place in the atmosphere of a small conversation or a monologue. Their play resembles a whisper of prayer

– Dwie osoby – tyle wystarczy do ciekawej i inspirującej rozmowy. Dwa instrumenty to też najmniejszy możliwy zespół – dialog między nimi jest z natury czymś intymnym i wyjątkowym – tak ładnie o swojej płycie „Rejoice” piszą skrzypaczka Maria Sławek i wiolonczelista Marcin Zdunik.

Artyści grają ze sobą od wielu lat. Pomysł na płytę zrodził się po tym jak nagrali „Inwencje dwugłosowe” Bacha. To zbiór piętnastu miniaturek na instrument klawiszowy, napisanych w celach dydaktycznych dla adeptów muzyki. Sławek i Zdunik dokonali transkrypcji „Inwencji” na dwa instrumenty smyczkowe, stosując osobiste rozwiązania harmoniczne oraz artykulacyjne, których nie ma w wersji oryginalnej. Bachowskie miniaturki w ich wykonaniu wypadły ciekawie. Na uwagę zasługuje przede wszystkim uroda brzmienia, precyzja artykulacji i dbałość o interakcję duetu. Jednak to nie „Inwencje” stanowią o jakości tej płyty. Odbieram je bardziej jako ciekawostkę, bo dopiero to, co usłyszałem w dalszej części nagrania wzbudziło mój niekłamany zachwyt.

Sławek i Zdunik created a compilation of compositions from different eras, which are united by a community of Baroque form or Bach’s spirit

Maria Sławek i Marcin Zdunik doskonale znają instrukcję obsługi wehikułu  czasu. To pozwoliło im stworzyć kompilację utworów z różnych epok, które łączy wspólnota barokowej formy albo Bachowskiego ducha. W przypadku Eugena Ysayë’a (II Sonata na skrzypce solo op.27) jest to bezpośrednie nawiązanie do III Partity E-dur Bacha. „Ciaccona in memoriam Giovanni Paolo Secondo” Krzysztofa Pendereckiego nawiązuje do twórczości lipskiego kantora nie tylko poprzez formę, ale i poprzez wyrażone w tytule nawiązanie do treści religijnych. Natomiast tytułową sonatę „Rejoice!”/Freue dich!” Sofii Gubajduliny łączy z Bachem otwarcie wyrażane przez kompozytorkę całkowite oddanie Bogu.

Wszystkie trzy utwory są przykładem współpracy artystów dającej znakomite efekty. Przejmujące wykonanie rozgrywa się w atmosferze kameralnej rozmowy albo monologu, przypominającej szmer modlitwy. Muzyka wyłania się z ciszy i naturalnie w niej zamiera. Dzięki temu płyta nabiera dramaturgii, w której najważniejszy jest nie ruch a trwanie, nie ekspresja a kontemplacja, nie gonienie czasu a jego zgłębianie.

(Tekst pierwotnie ukazał się na łamach Gazety Wyborczej Płock, 15 maja 2020 r.)