French
Jan Krzeszowiec (flet), Tymoteusz Bies (fortepian)
CD Accord, Narodowe Forum Muzyki 2026, NFM 102, ACD 355, TT: 61’20”

Album French to przemyślana, nienachalnie erudycyjna opowieść o fenomenie francuskiej szkoły fletowej, opowiedziana nie słowem, lecz dźwiękiem – z klasą, smakiem i doskonałym wyczuciem historycznych proporcji. Program płyty układa się w logiczny, stylistycznie spójny łuk, prowadzący od późnoromantycznych poszukiwań Faurégo, przez impresjonistyczną poetykę Gauberta, neoklasyczną energię Milhauda, aż po klarowną, „uczelnianą” dojrzałość Sonatiny Pierre’a Sancana. To zarazem podróż przez kilka dekad estetycznej ewolucji francuskiej muzyki kameralnej i zapis trwałego idiomu brzmieniowego, którego centrum stanowi idea pięknego, świetlistego tonu oraz wysmakowanej artykulacji. 

Album otwiera I Sonata na flet i fortepian Philippe’a Gauberta z 1917 roku – dzieło, które można uznać za jeden z najbardziej reprezentatywnych manifestów dojrzałej francuskiej szkoły fletowej. Gaubert, wybitny flecista, kompozytor, pedagog i długoletni strażnik tradycji paryskiego Konserwatorium, tworzy tu muzykę zanurzoną w impresjonistycznej aurze, ale niepozbawioną klasycznej równowagi. Swobodnie traktowana forma, modalne odcienie i subtelne chromatyką przesunięcia harmoniczne budują świat dźwiękowej sugestii, w którym flet i fortepian funkcjonują przede wszystkim jako współtwórcy barwy. Szczególnie balladowa część środkowa, z wyraźnym postulatem spokojnego, „przenikliwego” tonu, odsłania estetyczny ideał wywiedziony z nauk Paula Taffanela: brzmienie szlachetne, płynne, pozbawione ostentacyjnej wirtuozerii, a zarazem nasycone poetycką treścią. To muzyka końca belle époque – pełna wyrafinowania, lecz już podszyta świadomością przemijania pewnego stylu. 

Kontrasty estetyczne, tak istotne dla dramaturgii całego albumu, zostają wyraźnie zarysowane w następującej po niej Sonatinie op. 76 Dariusa Milhauda z 1922 roku. Kompozytor, jeden z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli grupy Les Six, odrzuca impresjonistyczną mglistość na rzecz wyrazistego rytmu, klarownych konturów i nowoczesnego języka dźwiękowego. Sonatina pulsuje energią, wykorzystując dysonanse, polimodalność i kontrapunktyczne myślenie właściwe neoklasycyzmowi. Fortepian często przyjmuje tu rolę quasi-perkusyjnego mechanizmu, podczas gdy partia fletu wymaga żelaznej precyzji rytmicznej i absolutnej klarowności artykulacyjnej. Szczególnym urokiem odznacza się finał, w którym pojawia się dyskretny, niemal ironiczny gest „rozrywkowy” – echo fascynacji kompozytora muzyką pozaeuropejską, zwłaszcza południowoamerykańską. To krótki błysk światła w utworze, który mimo swej lekkości pozostaje formalnie i intelektualnie wyrafinowany. 

Centralne miejsce programu zajmuje Sonata Adur op. 13 Gabriela Faurégo, wykonana w opracowaniu na flet i fortepian autorstwa Hennera Eppela. Choć oryginalnie powstała w 1875 roku z myślą o skrzypcach, w tej wersji zadziwia naturalnością idiomu i przekonującą logiką frazy. Dzieło młodego Faurégo, powstające w czasie, gdy francuska muzyka kameralna dopiero torowała sobie drogę w cieniu tradycji niemieckiej, emanuje intuicyjną melodyką i nieustannie modulującą harmonią. Allegro molto z burzliwym dialogiem instrumentów, introspektywne, quasi‑chopinowskie Andante oraz pełne finezji części finałowe łączą klasyczną formę z poczuciem nieustannego ruchu i zmiany. Zamiana skrzypiec na flet przesuwa środek ciężkości narracji w stronę barwy i delikatności, wydobywając z partytury to, co w stylu Faurégo najbardziej „francuskie”: subtelność, elegancję i zmysł koloru. 

Album zamyka Sonatina na flet i fortepian Pierre’a Sancana z 1946 roku – utwór, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów repertuaru konkursowego paryskiego Konserwatorium. Sancan, znakomity pianista i pedagog, należący do pokolenia Messiaena, odcina się tu zarówno od impresjonistycznej estetyki sprzed wojny, jak i od neoklasycznej ironii lat dwudziestych. Proponuje muzykę przejrzystą, jasną fakturalnie, opartą na klasycznym rozumieniu proporcji i europejskim ideale piękna. Część pierwsza wymaga absolutnej kontroli nad artykulacją, zwłaszcza w repetycyjnych figurach staccato, część środkowa – subtelnej gry barwą i długiej frazy, zaś finał, przypominający połączenie toccaty i gigue, stawia przed pianistą i flecistą wysokie wymagania selektywności i precyzji. Ta najpóźniejsza kompozycja programu działa jak klamra: syntetyzuje doświadczenia szkoły francuskiej i zamyka je w formie klarownego, dojrzałego stylu. 

O wartości tego albumu decyduje nie tylko konsekwentnie dobrany repertuar, lecz także znakomita współpraca wykonawców. Jan Krzeszowiec – flecista o ugruntowanej pozycji, rozległym doświadczeniu kameralnym i wyraźnym zmyśle stylistycznym – prowadzi narrację z naturalną swadą, łącząc subtelność brzmienia z żelazną kontrolą intonacyjną i frazową. Partnerujący mu Tymoteusz Bies wnosi do tych nagrań pianizm o niezwykłej plastyczności, balansujący między akademicką świadomością formy a intuicyjną spontanicznością. Fortepian nie jest tu akompaniatorem, lecz pełnoprawnym współtwórcą dramaturgii. 

French jawi się jako album dojrzały, elegancki i świadomy swojej tradycji. To nie tylko estetyczna przyjemność, ale także subtelna lekcja historii stylu – opowiedziana z wdziękiem, bez dydaktycznego tonu, za to z wyraźną miłością do materii dźwięku. 

Robert Majewski © 2026 

Albumu można posłuchać w serwisie Apple Music.