Wiłkomirski, Szymanowski
Jakub Grzelachowski (wiolonczela), Michał Mossakowski (fortepian)
Requiem Records, Opus Series 2025, TT: 43’10”

Album Wiłkomirski, Szymanowski Jakuba Grzelachowskiego i Michała Mossakowskiego (wyd. Opus Series) jawi się jako starannie przemyślany esej dźwiękowy o polskiej wiolonczeli – o jej lirycznym idiomie, pedagogicznych powinnościach i artystycznej ambicji, która potrafi z miniatury uczynić formę pełną, a z adaptacji – akt twórczej odwagi. Zestawienie pięciu krótkich utworów Kazimierza Wiłkomirskiego z Sonatą dmoll op. 9 Karola Szymanowskiego (w wersji wiolonczelowej opracowanej przez samego Wiłkomirskiego) nie jest tu efektem przypadkowego kuratorstwa, lecz konsekwentnym gestem interpretacyjnym, ukazującym horyzont jednego z architektów polskiej szkoły wiolonczelowej XX wieku. 

Miniatury Wiłkomirskiego – Wokaliza, Poemat, Aria, Scherzo i Kołysanka – odsłaniają kompozytora jako mistrza kondensacji muzycznej myśli. Są to formy pozornie skromne, w istocie jednak gęste od znaczeń: śpiewna fraza wiolonczeli, prowadzona bez emfazy, opiera się na naturalnej kantylenie instrumentu, podczas gdy fortepian – daleki od akompaniacyjnej bierności – współtworzy narrację poprzez subtelne harmoniczne przesunięcia i klarowną artykulację faktury. Charakter dydaktyczny tych utworów nie obniża ich artystycznej rangi; przeciwnie, zdradza kompozytorską dojrzałość autora, który potrafił połączyć czytelność formy z elegancją stylu i emocjonalną bezpośredniością. To muzyka, w której liryzm nie jest deklaracją, lecz naturalnym stanem skupienia dźwięku, a lekkość Scherza czy intymność Kołysanki pozostają wolne od anegdotyczności. 

Centralnym punktem programu pozostaje Sonata d‑moll op. 9 Karola Szymanowskiego – dzieło młodzieńcze, naznaczone jeszcze późnoromantycznym żarem, ale już zdradzające zamiłowanie kompozytora do gęstej faktury i ekspresyjnej chromatykii. Opracowanie Wiłkomirskiego, zachowujące oryginalną tonację i ogólną architekturę utworu, jawi się jako przykład rzadkiej dziś edytorskiej pokory: ingerencje ograniczono do niezbędnych korekt technicznych, dzięki czemu Sonata nie traci swego pierwotnego idiomu, a jednocześnie zyskuje nową, głęboką barwę wiolonczeli. W tej wersji Allegro moderato brzmi bardziej patetycznie niż skrzypcowy oryginał, Andantino emanuje ciepłem i skupioną refleksją, zaś finałowe Allegro molto ukazuje wirtuozowski potencjał instrumentu w sposób daleki od popisowości – raczej jako wyraz wewnętrznego napięcia formy. 

Interpretacje Jakuba Grzelachowskiego i Michała Mossakowskiego cechuje dojrzała świadomość stylu i skupienie na detalach. Grzelachowski – wiolonczelista młodego pokolenia, pedagog gdańskiej Akademii Muzycznej i badacz twórczości Wiłkomirskiego – gra z wyczuciem proporcji między ekspresją a klarownością przekazu. Jego dźwięk jest nośny, ale nigdy nachalny; fraza oddycha naturalnie, a artykulacja pozostaje czytelna nawet w gęstszych fragmentach sonaty. Mossakowski, pianista o imponującej biografii międzynarodowej, prowadzi partię fortepianu z partnerską odpowiedzialnością, dbając o transparentność faktury i logiczne prowadzenie napięć harmonicznych. Ich wspólne muzykowanie zdradza kameralną empatię, która nie potrzebuje efektownych gestów, by przekonać słuchacza. 

Wydawnictwo Opus Series, znane z programowej dbałości o repertuar i edytorską jakość, oddaje do rąk odbiorcy płytę spójną zarówno pod względem artystycznym, jak i ideowym. Wiłkomirski, Szymanowski nie jest jedynie hołdem rocznicowym ani archiwalną rekonstrukcją; to żywa propozycja repertuarowa, przypominająca, że polska kameralistyka XX wieku wciąż potrafi brzmieć świeżo, jeśli tylko odda się ją w ręce wykonawców rozumiejących jej język i sens. Album ten potwierdza, że dialog między tradycją a współczesną wrażliwością nie wymaga głośnych manifestów – wystarczy uważne wsłuchanie się w dźwięk i w historię, którą ten dźwięk niesie dalej. 

Robert Majewski © 2026 

Płyty można posłuchać w serwisie Apple Music.