Nowell synge we bothe al and som
A Feast of Christmas Music in Medieval England
Gothic Voices
Linn Records, CKD 591, 77’10”

Gothic Voices Nowell front

Nie ma dekady, co mówię, nie ma roku, a teraz nie ma nawet miesiąca, żeby w nurcie muzyki dawnej nie pojawiły się nowe pomysły na interpretacje oraz nowe nazwy i nazwiska wykonawców. Zdumiewająco wiele nowych twarzy to ukształtowane już, dojrzałe, oryginalne osobowości artystyczne.

Klęskę urodzaju zawdzięczamy wielu czynnikom. Jednym z ważniejszych wydaje się promieniowanie „starych mistrzów”, którzy przed laty dokonali rewolucji w historycznym wykonawstwie muzyki dawnej. Niektórzy z nich działają do dziś, przez te wszystkie lata utrzymując najwyższą formę. Takim zespołem jest kwartet wokalny Gothic Voices. Cztery dekady temu świat zatrzymał się w miejscu po wydaniu przez nich albumu poświęconego pieśniom Hildegardy z Bingen. Do dziś to nagranie uznawane jest za jedno z najważniejszych w dziejach światowej fonografii.

W przeddzień czterdziestej rocznicy narodzin zespołu śpiewacy przypominają nam, że muzyka średniowiecza to nie tylko pieśni św. Hildegardy. Ich najnowszy album jest próbą rekonstrukcji wieczoru kolęd, jaki mógł odbyć się 600 lat temu w Anglii. Już tylko to czyni wydawnictwo wyjątkowym, szczególnie w czasach, w których zalewani jesteśmy współczesnymi produkcjami kolęd i pastorałek, nie zawsze prezentującymi odpowiedni poziom artystyczny.

Zanim wyjmiemy dysk z pudełka, z pewnością naszą uwagę przykuje okładka. Linn Records, wydawca albumu, zdecydował się umieścić na niej reprodukcję dyptyku „Maryja z Dzieciątkiem i Aniołami”. „Wilton Diptych” znany jest każdemu, kto odwiedził Sainsbury Wing w londyńskiej National Gallery. Obraz intryguje żywymi kolorami i przenosi słuchacza w czasy kiedy to angielska muzyka przeżywała swój pierwszy wielki rozkwit. Kompozytorzy tacy jak w tym Leonel Power i John Dunstaple robili furorę nowym, kwiecistym stylem pisania. Charakteryzował się on m.in. stosowaniem tercji i seksty. Taki styl do tej pory był rzadkością, a na kontynencie określano go jako „contoise angloise” („styl angielski”). Miał on znaczący wpływ na twórczość gigantów ówczesnej muzyki, jak choćby Dufay i Binchois.

Gothic Voices, rekonstruując wieczór kolęd sprzed sześciuset laty, sięgnęli głownie po repertuar XV-wieczny. Nic dziwnego, były to czasy, w których rzadko wykonywano kompozycje wcześniejsze. Niemniej, Gothic Voices znaleźli w nagraniu miejsce dla muzycznych klejnotów z XIV, a nawet XII wieku oraz dla kilku melodii gregoriańskich. Wszystko po to, aby oddać liturgiczny kontekst wydarzenia.

Program albumu „Nowell synge we bothe al and som” podzielono na dwie części: Adwent, będący oczekiwaniem na przyjście Zbawiciela i Boże Narodzenie.

Gothic Voices rozpoczynają nagranie w wielkim stylu, śpiewając adwentowy hymn „Veni, O sapientia”. Źródłem utworu jest XV-wieczna francuska melodia „Veni, veni Emmanuel”. Radośniejsza w nastroju jest kolejna na płycie angielska pieśń „Angelus ad virginem”. Daje ona okazje do poznania rozwoju ówczesnej polifonii. Pierwsza zwrotka pojawia się w wersji jednogłosowej, kolejne to dwugłos lub monodia z towarzyszeniem burdonu, czwarty wers śpiewacy kończą akordem.

Wiele utworów na płycie to dzieła z motywem maryjnym. Wyjątkowymi w tym zestawie kompozycjami są motet Johna Dunstaple’a „Gaude virgo salutata” i dwie kontrastujące ze sobą wersje „Ave regina caelorum” („Zdrowaś, królowo niebios”) Johna Cooke’a i Waltera Frye’a.

Sercem płyty jest jednak czternastowieczna kołysanka „Lullay, lullay: Als I lay”. W istocie rzeczy to wewnętrzny dialog, jaki prowadzi Maryja ze swoim Dzieckiem. Sugestywne, wręcz hipnotyzujące wykonanie kołysanki przez mezzosopranistkę Catherine King sprawia, że łatwo można sobie wyobrazić jak ta rozmowa Matki i Syna pozwalała naszym głęboko wierzącym przodkom utożsamiać się z Maryją i Jezusem – „ludźmi takimi jak ty i ja”.

Niezależnie czy sięgniecie Państwo po tę płytę, aby poznać XV-wieczną muzykę angielską, czy też powodem będzie chęć zanurzenia się w bożonarodzeniowe misterium sprzed sześciu wieków, stylowo i wspaniale śpiewający Gothic Voices zapewnią Wam prawdziwą muzyczną ucztę. Dodatkowym atutem wydawnictwa jest wciągający esej pióra Juliana Podgera, szefa zespołu.

Nie wiem jak Państwu, ale mnie Boże Narodzenie A.D. 2019 upłynie przy dźwiękach albumu „Nowell synge we bothe al and som” Gothic Voices.