Nie wiem jak to się stało, ale przeoczyłem płytę Concerto Italiano z „Wariacjami na temat wariacji” Johanna Sebastiana Bacha. Jej obecność uświadomiłem sobie mniej więcej w tym samym czasie, gdy organizatorzy Actus Humanus Nativitas  ogłosili program tegorocznej bożonarodzeniowej edycji festiwalu. Okazało się, że Rinaldo Alessandrini zdecydował się zaprezentować w Gdańsku kompletny program tego nagrania, a więc „Passacaglię c-moll” BVW 582, „Arię variata alla maniera italiana a-moll” BWV 989, „Canzonę d-moll” BWV 588, no i opus magnum projektu „Wariacje Goldbergowskie” BWV 988.

aless1

Rinaldo Alessandrini // Concerto Italiano // Actus Humanus Nativitas // Gdańsk 2019 // fot. Paweł Stelmach fotograf

Trudno było nie skorzystać ze sposobności przyjazdu do Gdańska z dwóch powodów: po pierwsze – wysłuchanie tych dzieł (pierwotnie stworzonych na instrument klawiszowy) w wersji na barokowe smyczki i continuo, to nie tylko obcowanie z re-aranżacją, ale i z frapującą wizją artystyczną muzyków należących przecież do światowej czołówki wykonawców muzyki dawnej; po drugie – „Wariacje Goldbergowskie” w Gdańsku są prawie tak jak Wieża Eiffla w Paryżu: Johann Gottlieb Goldberg, ich pierwszy wykonawca i uczeń Bacha, był gdańszczaninem.

Geniusz lipskiego kantora jest pokusą dla wielu artystów do parodiowania jego muzyki. Nic dziwnego, robili to Handel i Mozart, a i sam Bach często stosował ten zabieg, korzystając z jednego pomysłu w kilku kompozycjach. W jego czasach było to normą, dzisiaj dobrą praktyką, o ile oczywiście biorą się za to prawdziwi fachowcy.

Po legendarnych nagraniach Glena Goulda, zafascynowanych pięknem „Wariacji Goldbergowskich” znacznie przybyło, i to nie tylko w gronie melomanów, ale i muzyków, którzy starają się rzucić nowe, autorskie spojrzenie na to wielowymiarowe i mistyczne dzieło. Chyba już nie dałoby się zliczyć wcieleń, jakie otrzymały „Wariacje” w ostatnim półwieczu. Są wersje orkiestrowe i na instrumenty solowe, klasyczne, jazzowe, awangardowe, gitarowe, akordeonowe. Krótko mówiąc, do wyboru do koloru.

aless2

Rinaldo Alessandrini // Concerto Italiano // Actus Humanus Nativitas // Gdańsk 2019 // fot. Paweł Stelmach fotograf

Rinaldo Alessandrini nie jest pierwszym, który dokonał transkrypcji utworu na smyczki. Wcześniej, autorami udanych wersji byli m.in.: Dmitr Sitowiecki, który zaaranżował utwór dla swojego tria (Sitowiecki, Maisky, Caussé), Bernard Labadie – autor przekładu dla Les Violons de Roy, czy Henning Kraggerud ze swoją wersją rozpisaną dla Arctic Philharmonic Chamber Orchestra.

Program nagrania płytowego i gdańskiego koncertu Concerto Italiano jest więc kolejnym spojrzeniem na muzykę Bacha; spojrzeniem, które zachowuje szacunek do oryginału i dowodzi, że Alessandrini wywiązał się z tego arcytrudnego zadania ze znajomością rzeczy i wyczuciem. Gdzie trzeba dopisał głosy, gdzie trzeba zmienił tonację, gdzie trzeba poszerzył kontrapunktyczną fakturę – a wszystko to po swojemu, autorsko, z klasą i ze smakiem.

Podczas występu Włochów nieustannie towarzyszyła mi myśl, że tak jak Gould odcisnął swoje piętno na klawiszowej wersji „Wariacji”, tak wersja Antonioniego i jego kompanii stanie się moją kanoniczną w gronie transkrypcji orkiestrowych. Tak było w drugiej części koncertu.

aless3

Rinaldo Alessandrini // Concerto Italiano // Actus Humanus Nativitas // Gdańsk 2019 // fot. Paweł Stelmach fotograf

Pierwsza przyniosła „Passacaglię”, „Arię variata…” oraz „Canzonę”, i była równie udana. Transkrypcja „Passacagilii” dobrze wpisała się w charakterystykę brzmienia zespołu smyczkowego, podobnie jak polifonia fugi. Alessandrini, miłośnik Vivaldiego, dostrzegł potencjał „zespołowy” w klawiszowych kompozycjach Bacha. Słychać to  było nie tylko w „Passacaglii”, ale też i w „Arii…”. Alessandrini z wdziękiem uczynił z niej sonatę na skrzypce i basso continuo. Teksturę tego bajecznie melodyjnego wykonania podkreśliła akustyka Dworu Artusa.

aless4

Rinaldo Alessandrini // Concerto Italiano // Actus Humanus Nativitas // Gdańsk 2019 // fot. Paweł Stelmach fotograf

Gdański koncert Concerto Italiano był zarówno „rodzajem szlachetnej rozrywki i subtelnej intelektualnej zabawy (tak w komentarzu do płytowej realizacji programu wyjaśnia sam Alessandrini), jak i dwugodzinnym podziwem dla pomysłowości lidera zespołu i poziomu wykonawstwa Concerto Italiano.

var

Johann Sebastian Bach: Variations on Variations (BWV 582, 588, 988, 989)
Concerto Italiano, Rinaldo Alessandrini
Naive, OP30575, 68’