The Waiting Sky
Music for Advent and Christmas
Sansara
Resonus, RES 10250, 62’25”

Sansara front

Żyjemy w złotych czasach. Świetne płyty nagrywają nie tylko wykonawcy znani i uznani, ale i tacy, którzy są u progu wielkiej kariery.

Brytyjskiemu chórowi Sansara drogę na artystyczny firmament otworzyło zwycięstwo na Międzynarodowym Konkursie Chórów A Cappella w Londynie w 2015 r. Chór szybko zyskał reputację ze względu na piękne i wyrównane brzmienie oraz szeroki wachlarz wykonywanego repertuaru.

Ich debiutanckie nagranie, „Cloths of Heaven”, ukazało się w lutym 2017 r. i zostało wysoko ocenione przez krytyków. Wytężona praca, dobrze przyjmowane koncerty i uznanie brytyjskich tuzów chóralistyki zaowocowało coraz większym zainteresowaniem Sansarą. Peter Phillips, szef legendarnych The Tallis Scholars, powiedział o chórze, że są „brzmieniem przyszłości” i objął zespół swoim patronatem.

Wielkich słów nie szczędzili też John Rutter („Wiwat, Sansara! Nowa gwiazda w galaktyce wspaniałych chórów kameralnych”) i Bruce Dickinson, wokalista Iron Maiden („Sansara zdołała stłumić irytujący ryk Londynu”).

Mimo dobrej prasy na nagranie drugiego albumu musieli ogłosić zbiórkę pieniędzy. Udało się. Na szczęście Anglicy kochają chóry. To dzięki ich hojności możemy cieszyć się zapierającym dech w piersiach albumem „The Waiting Sky”. Nagranie ukazało się staraniem uznanego na rynku brytyjskiego wydawnictwa Resonus. To daje gwarancję dobrej promocji i dystrybucji.

„The Waiting Sky” przynosi dobrze znaną klasykę literatury chóralnej i atrakcyjną muzykę nową o prawdziwej wartości. Szefowie Sansary, Tom Herrin i Benjamin Cunningham, wybrali na płytę kompozycje związane z całym okresem Bożego Narodzenia: od Adwentu aż po święto Objawienia Pańskiego (Trzech Króli).

Zestawienie wspaniałych dzieł renesansowych Thomasa Tallisa, Josquina de Pres i Williama Byrda z twórczością kompozytorów współczesnych było dobrym pomysłem. Nowe kompozycje, specjalnie zamówione przez chór u Olivera Tarney’a, Marco Galvaniego i Rhiannon Randle, nie ustępują klasycznym. Warto choćby zwrócić uwagę na spektakularny tryptyk bożonarodzeniowy Tarney’a.

Starannie przygotowany program w nieskazitelnym wykonaniu Sansary kryje w sobie nieziemską moc. „The Waiting Sky” jest jednym z najlepszych znanych mi przewodników muzycznych w podróży z ciemności Adwentu ku światłu Bożego Narodzenia.

Prowadzę chór. Na szczęście poruszamy się w innej stylistyce. Gdybyśmy śpiewali klasyczny repertuar chóralny, to po wysłuchaniu Sansary zieleniałbym z zazdrości.