De Profundis
Charles Owen (piano)
Orchid Classics 2025, ORC100411, TT: 59’00”
W nagraniu De Profundis Charles Owen prowadzi słuchacza przez duchowy i emocjonalny pejzaż, w którym muzyka Liszta i Francka odnajduje wspólny puls. Program — precyzyjnie opisany przez wydawcę jako wędrówka od lamentu ku światłu — układa się w sugestywną opowieść, gdzie dźwięk staje się przestrzenią modlitwy, natury i wewnętrznego zmagania. Pianista, profesor Guildhall School of Music & Drama oraz współdyrektor London Piano Festival, z dużym wyczuciem łączy role interpretatora i kuratora, tworząc całość spójną zarówno koncepcyjnie, jak i wyrazową.
Pierwsze ogniwa Lisztowskich Deux Légendes natychmiast odsłaniają wyjątkową umiejętność Owena w przekładaniu narracji na kolorystykę brzmienia. Legendę o św. Franciszku rozmawiającym z ptakami kształtuje lekko, z niemal akwarelową delikatnością; drobne ozdobniki nie służą opisowości, lecz budują atmosferę, w której instrument zdaje się współbrzmieć z żywym światem. W drugiej z legend ton gęstnieje, pojawia się deklamacyjny wolumen i powaga, ale nawet w najbardziej zdecydowanych gestach pianistycznych słychać dbałość o linię, o sens frazy i o oddech, który prowadzi muzykę naprzód. Wrażenie płynności, pozbawione efekciarskich gestów, to jeden z podstawowych walorów tego nagrania.
W centrum programu znajdują się Wariacje na temat kantaty Bacha „Weinen, Klagen, Sorgen, Zagen”. Owen interpretuje je z wrażliwością na wewnętrzną dramaturgię: chromatykę traktuje nie jako efekt formalny, lecz jako narzędzie introspekcji. Najbardziej poruszają chwile monodyczne, w których samotny głos wysnuwa się z milczenia jak pytanie skierowane w głąb samego siebie. Pianista odważnie kształtuje czas — frazy oddychają, rozszerzają się i zwężają zgodnie z logiką afektu, nie z mechanicznym rytmem. W takim ujęciu Liszt jawi się jako kompozytor duchowego zmagania: poszukujący, niespieszny, skupiony. Owen — zamiast monumentalizmu — wybiera przezroczystość faktury, która pozwala słuchaczowi zasłyszeć w tej muzyce pierwotny psalm bólu i nadziei.
Po tej ciemności pojawia się światło: Les jeux d’eaux à la Villa d’Este z Lat pielgrzymki III Liszta. W nagraniu Owena błysk i migotliwość faktury nie służą popisowi, lecz czystej kontemplacji. Wodna przestrzeń dźwięku jest tu klarowna i świetlista, a jednocześnie nasycona cichą symboliką — jakby to, co zmysłowe, nierozerwalnie splatało się z duchowym. Pianista wydobywa z utworu naturalny blask, unikając przesady, a efekt jest nie tyle opisowy, ile transcendujący: słuchacz doświadcza chwili zawieszenia, w której muzyka staje się delikatnym, niemal sakralnym rozświetleniem.
W finałowym Francku Owen przechodzi w inną przestrzeń duchowości, bardziej skupioną i powściągliwą. Prélude wyrasta tu z napięcia między emocją a kontemplacją; Choral brzmi jak wspólna modlitwa, której spokojna powierzchnia skrywa rosnący wewnętrzny żar; Fugue zaś nabiera monumentalności bez ciężaru — jej kulminacje są klarowne, przejrzyste, zawsze wyniesione na kręgosłupie kontrapunktu. Pianista prowadzi formę z głębokim zrozumieniem, nie narzuca dramatyzmu, lecz pozwala mu wyniknąć z logiki muzycznej, dzięki czemu finałowe akordy niosą w sobie prawdziwe poczucie odkupienia. Całość tej interpretacji emanuje pokorą wobec tekstu, która nie wyklucza siły wyrazu.
Wszystkie elementy programu — potwierdzone w materiałach wydawcy i w porządku nagrania — tworzą cykl, który działa najpełniej właśnie wtedy, gdy słucha się go w całości. Lisztowska natura, Bachowski lament i francuska mistyka Francka splatają się tu w jeden, przejrzysty łuk dramaturgiczny. Owen, artysta o rozległym doświadczeniu i subtelnej wyobraźni, oferuje interpretacje nacechowane szlachetnością tonu i dyscypliną formalną. De Profundis jawi się dzięki temu jako dzieło kompletne, dojrzałe, a przy tym niezwykle intymne: muzyczna modlitwa, w której każdy dźwięk wydaje się dotknięty światłem.
Robert Majewski © 2026
Albumu można posłuchać w serwisie streamingowym Apple Music.
