Sylwestra – jak co roku – spędzam w NOT-cie. Rozszyfrujmy skrót: to „nocne oglądanie telewizji”. I jak co roku miałem do wyboru trzy stacje telewizyjne. Aż tu nagle stał się cud! Youtube podpowiedział mi to cacko. Miód dla uszu! Marian Kociniak, Bogdan Łazuka, Wojciech Pokora – mistrzowie. Jedna piosenka, cały spektakl – no i jaka aranżacja A Hard Days Night Beatlesów.

A całość? No cóż, klasa, elegancja, takt i styl. W 1965/1966 nie było mnie jeszcze na świecie, ale pamiętam, że telewizja jeszcze wiele lat później prezentowała poziom i miała misję kulturotwórczą.