LAMENTO
Jakob Grimm (trombone), Irén Seleljo (piano)
Simoc Records 2026, SIMOCLP 01, TT: 27’00”

(For English, please scroll down)
Puzon od stuleci towarzyszy muzyce żałobnej, religijnym wyobrażeniom śmierci i Sądu Ostatecznego, później zaś znalazł własny, przejmujący głos w jazzie. Do tej bogatej tradycji odwołuje się Jakob Grimm na albumie LAMENTO, ale nie traktuje jej jak historycznego kostiumu. Wraz z pianistką Irén Seleljo sprawdza, jak idea lamentu brzmi w muzyce XX i XXI wieku: od skupionej śpiewności po dźwięki surowe, gwałtowne, chwilami niemal archaiczne. Dzięki temu płyta układa się w przemyślaną opowieść o niezwykłych możliwościach ekspresyjnych puzonu basowego.
Grimm ma ku takiemu przedsięwzięciu znakomite przygotowanie. Studiował w Monachium, Wiedniu, Amsterdamie i Bazylei, współpracuje z kompozytorami takimi jak Manuel Zwerger, Biagio Putignano czy Mike Svoboda, występował m.in. w Wigmore Hall i Filharmonii Berlińskiej, a doświadczenia z muzyką współczesną łączy z kameralistyką i teatrem muzycznym. Nie dziwi zatem, że LAMENTO nie jest zwyczajnym recitalem, lecz konsekwentnie skonstruowaną opowieścią o barwie i ekspresji puzonu.
Otwierające płytę LAMENTO Manuela Zwergera, powstałe w ścisłej współpracy z Grimmem, już na początku zaciera granicę między dźwiękiem instrumentalnym a elektronicznym. Glissanda, praca suwaka i warg oraz naturalny szereg harmoniczny tworzą osobliwą, niemal nierealną przestrzeń, choć wszystko pozostaje całkowicie akustyczne. Po tym eksperymencie Plain-Chant et Allegretto Alfreda Désenclosa brzmi jak zwrot ku śpiewności. Modalność przywołująca chorał spotyka się tu z francuską wrażliwością na kolor i frazę.
Szczególnie mocnym punktem programu jest sześć miniatur Györgya Kurtága, wywiedzionych z jego fortepianowego świata Játékok. Zwięzłość jest jednym ze znaków rozpoznawczych kompozytora: pojedynczy gest, pauza czy zmiana artykulacji potrafią przejąć ciężar całej wypowiedzi. Na puzonie fanfary, lamenty i gwałtowne Verés nabierają niemal fizycznej intensywności, zakończone przewrotnie dwudziestojednosekundowym Hommage à Paganini.
Inny rodzaj niepokoju przynosi Hamlet’s Mill Biagia Putignana, napisany dla Grimma. Puzon pozbawiony strojnika zyskuje bardziej zwarty, szorstki, archaizujący głos, znakomicie odpowiadający obrazowi mitycznego młyna wprawiającego w ruch wir prowadzący ku podziemiu. Finałowe Quatre Bagatelles op. 61 René Leibowitza zamykają album czterema lapidarnymi studiami kontrastów: lament splata się z marszem żałobnym, ostinatem i bezsłownym śpiewem.
Bardzo ważną partnerką Grimma jest pianistka Irén Seleljo. Absolwentka Akademii Liszta w Budapeszcie, kształcąca się również w Bard College u Jeremy’ego Denka, specjalizuje się w kameralistyce i muzyce współczesnej. Jej gra nie tworzy tła dla puzonu, lecz prowadzi z nim prawdziwy dialog.
LAMENTO przekonuje właśnie tym: Grimm nie próbuje udowodnić, jak wiele potrafi puzon basowy. Pozwala mu mówić. Raz szeptem, raz krzykiem, czasem chropawo i niemal pierwotnie, innym razem z zadziwiającą delikatnością. I okazuje się, że w tym ciemnym głosie mieści się znacznie więcej odcieni, niż moglibyśmy przypuszczać.
Robert Majewski © 2026
Płyty można posłuchać w serwisie Apple Music.
What the Trombone Remembers
For centuries, the trombone has been associated with funeral music and religious visions of death and the Last Judgement; later, it found a haunting voice of its own in jazz. On LAMENTO, Jakob Grimm draws on this rich tradition without treating it as a historical costume. Together with pianist Irén Seleljo, he explores how the idea of lament finds expression in twentieth- and twenty-first-century music, ranging from introspective lyricism to sounds that are raw, forceful and at times almost archaic. The result is a carefully shaped musical narrative revealing the remarkable expressive range of the bass trombone.
Grimm is exceptionally well equipped for such a project. He studied in Munich, Vienna, Amsterdam and Basel, has collaborated with composers including Manuel Zwerger, Biagio Putignano and Mike Svoboda, and has performed at venues such as Wigmore Hall and the Berlin Philharmonie. His experience in contemporary music is complemented by extensive work in chamber music and music theatre. It is hardly surprising, then, that LAMENTO is no conventional recital, but a coherently conceived exploration of the trombone’s timbre and expressive potential.
Opening the album, Manuel Zwerger’s LAMENTO, created in close collaboration with Grimm, immediately blurs the boundary between instrumental and electronic sound. Glissandi, manipulations of the slide and embouchure, and the natural harmonic series create a strange, almost otherworldly soundscape, although everything the listener hears is entirely acoustic. After this experiment, Alfred Désenclos’s Plain-Chant et Allegretto feels like a return to lyricism. Chant-inflected modality meets a distinctly French sensitivity to colour and phrasing.
One of the programme’s highlights is György Kurtág’s set of six miniatures, rooted in the compositional world of his piano collection Játékok. Concision is one of Kurtág’s defining characteristics: a single gesture, a silence or a shift in articulation can carry the expressive weight of an entire musical statement. On the trombone, the fanfares, laments and vehement Verés acquire an almost physical intensity, culminating, with characteristic irony, in the twenty-one-second Hommage à Paganini.
A different kind of unease emerges in Biagio Putignano’s Hamlet’s Mill, written for Grimm. Played without its tuning slide, the trombone acquires a more compact, rough-edged and deliberately archaic voice, perfectly suited to the image of a mythical mill setting in motion a whirlpool that leads to the underworld. The album concludes with René Leibowitz’s Quatre Bagatelles, Op. 61, four concise studies in contrast in which lament intertwines with a funeral march, ostinato and wordless song.
An essential partner in this project is pianist Irén Seleljo. A graduate of the Franz Liszt Academy of Music in Budapest who also studied at Bard College with Jeremy Denk, she specialises in chamber music and contemporary repertoire. Her playing never serves merely as accompaniment to the trombone; instead, the two instruments engage in a genuine dialogue.
This is precisely what makes LAMENTO so compelling: Grimm does not set out to demonstrate everything the bass trombone can do. He allows it to speak. Sometimes it whispers, sometimes it cries out; at moments it sounds rough-hewn and almost primal, at others astonishingly delicate. And we discover that this dark-hued voice contains far more shades of expression than we might ever have imagined.
Robert Majewski © 2026
The album is available to listen to on Apple Music.
