Rock Jamboree ’81 Live
Perfect
Polskie Radio 2026 (1981), PRCD 2548, TT: 68’04”

Są takie nagrania, które mają wartość znacznie większą niż tylko muzyka. Album „Rock Jamboree ’81 Live” zespołu Perfect jest właśnie jednym z takich nagrań. To nie tylko zapis koncertu jednej z najważniejszych polskich grup rockowych, ale również niezwykły dokument epoki, w której muzyka potrafiła być czymś znacznie więcej niż rozrywką. Była manifestem, sposobem wyrażania emocji, pokoleniowym porozumieniem i próbą odzyskania kawałka wolności.

Koncert odbył równo 45 lat temu, 26 października 1981 roku w warszawskiej Sali Kongresowej, niespełna dwa miesiące przed wprowadzeniem stanu wojennego. Perfect znajdował się wówczas u szczytu popularności, a jego pierwszy, legendarny skład tworzyli wówczas Grzegorz Markowski, Zbigniew Hołdys, Ryszard Sygitowicz, Zdzisław Zawadzki i Piotr Szkudelski. Był to zespół, który właśnie osiągnął coś, o czym marzy każda rockowa formacja: własne, rozpoznawalne brzmienie, znakomity repertuar i publiczność reagującą na każdą zagraną nutę.

Już od pierwszych dźwięków słychać, że nie mamy do czynienia z grzecznym odtwarzaniem studyjnych przebojów. Perfect gra z rozmachem, pewnością siebie i ogromną energią. Hołdys i Sygitowicz tworzą gitarowy duet, który nie potrzebuje efektownych popisów, by przykuwać uwagę. Sekcja rytmiczna Zawadzkiego i Szkudelskiego nadaje muzyce odpowiednią dynamikę, a Grzegorz Markowski jest w życiowej formie. Jego głos ma w sobie charakterystyczną chropowatość, drapieżność i sceniczną swobodę.

Setlista jest właściwie przeglądem najważniejszych dokonań zespołu z tamtego okresu. „Lokomotywa z ogłoszenia”, „Obracam w palcach złoty pieniądz”, „Niewiele ci mogę dać”, „Ale wkoło jest wesoło” czy „Nie płacz, Ewka” brzmią świeżo, spontanicznie i zdecydowanie bardziej rockowo niż w znanych z radia wersjach. Nie brakuje też utworów, w których Perfect pokazuje pazur, jakby chciał przypomnieć, że pod warstwą przebojowych melodii kryje się rasowa rockowa maszyna.

Szczególne miejsce zajmuje oczywiście „Chcemy być sobą”. Utwór pojawia się dwukrotnie i za każdym razem nabiera dodatkowego znaczenia. W realiach 1981 roku nie był już tylko rockowym przebojem. Stał się pokoleniowym manifestem, którego przesłanie publiczność doskonale rozumiała. Reakcje zgromadzonych w Sali Kongresowej ludzi, ich entuzjazm i wspólne przeżywanie muzyki są zresztą jednym z największych atutów tego wydawnictwa.

Warto docenić również sam sposób prezentacji nagrania. Nie wycięto zapowiedzi Hołdysa, nie wygładzono koncertowej dramaturgii, nie usunięto spontanicznych reakcji publiczności. Dzięki temu słuchacz otrzymuje nie tylko zestaw kolejnych piosenek, ale właściwie kompletną opowieść o tamtym wieczorze. Oczywiście nie jest to realizacja dźwiękowa, która może konkurować ze współczesnymi albumami koncertowymi. Słychać ograniczenia techniczne epoki, ale w tym przypadku sterylność i perfekcyjna produkcja byłyby wręcz nie na miejscu. Liczą się emocje, autentyczność i energia, której nie da się wyprodukować w studiu.

Nowe wydanie, przygotowane przez Agencję Muzyczną Polskiego Radia, przynosi ten koncert po raz pierwszy na podwójnym winylu, a także w odświeżonej edycji CD. Archiwalne fotografie i wspomnienia muzyków dodatkowo wzbogacają całość. Dla tych, którzy znają wcześniejszą edycję z 2009 roku, to okazja do ponownego spotkania z ważnym fragmentem historii polskiego rocka.

Największa siła albumu „Rock Jamboree ’81 Live” tkwi w czymś, czego nie da się zamknąć w opisie technicznym ani ocenić liczbą gwiazdek. To zapis momentu, w którym wszystko jeszcze było możliwe. Perfect miał znakomity skład, wielkie piosenki, ogromną popularność i poczucie, że gra w najważniejszym momencie swojego istnienia. Kilka tygodni później Polska znalazła się w zupełnie innej rzeczywistości, a historia zespołu potoczyła się już innym torem.

Słuchając tej płyty, trudno nie pomyśleć, że dzisiejszy Perfect jest w pewnym sensie opowieścią o dwóch różnych światach: tym z początku lat osiemdziesiątych, pełnym młodzieńczej energii, buntu i muzycznej chemii, oraz tym późniejszym, naznaczonym zmianami i kolejnymi rozdziałami zespołowej historii.

„Rock Jamboree ’81 Live” przypomina, dlaczego Perfect stał się legendą. To nie jest kolejna płyta z archiwum. To wehikuł czasu, który przypomina, że kiedyś polski rock miał nie tylko swoje przeboje, ale także własny głos i odwagę, by mówić rzeczy ważne.

Album Perfectu – „Rock Jamboree ’81 Live” polecam zdecydowanie.

Jacek Bulak © 2026

Płyty można posłuchać w serwisie Apple Music.