Landing Place
MonoTony Ænsemble
Hungaroton 2026, HCD 32949, TT: 38’12”

Nie każda muzyczna podróż wymaga spektakularnych zwrotów akcji. Czasem najbardziej angażujące okazuje się uważne wsłuchiwanie się w niewielkie zmiany zachodzące wewnątrz pozornie statycznego krajobrazu. Taki właśnie, według mnie, charakter ma Landing Place – album duetu MonoTony Ænsemble, tworzonego przez Zuzannę Ossowską (OS.SO) i altowiolistę Krzysztofa Komendarka-Tymendorfa. To nagranie sytuujące się na pograniczu neoklasyki, ambientu i muzyki elektroakustycznej, opierające swoją narrację bardziej na atmosferze niż na tradycyjnie pojmowanej dramaturgii.

Program obejmuje dziewięć autorskich miniatur: od The Beginning po tytułowe Landing Place. Poszczególne utwory układają się w rodzaj wewnętrznej wędrówki, sugerowanej już przez same tytuły – Drift, Snow Song, Dunes, Offshore Waves czy Waterside. Nie mamy tu do czynienia z rozbudowanymi formami, lecz z kolejnymi etapami muzycznego pejzażu, którego istotą pozostaje kontemplacja brzmienia i jego stopniowych przemian.

Podstawowym środkiem konstrukcyjnym są repetytywne struktury. Kompozycje opierają się na powtarzalności motywów melodyczno-rytmicznych oraz prostych schematów harmonicznych, szczególnie wyraźnych w warstwie elektronicznej. To właśnie syntezatorowe tła, ambientowe plany dźwiękowe i subtelne przetworzenia tworzą swoisty fundament większości utworów, nad którym rozwijają się partie fortepianu i altówki. Dzięki temu muzyka zyskuje medytacyjny charakter, choć momentami można odnieść wrażenie, że poszczególne kompozycje operują zbliżonym zestawem środków wyrazu.

Najciekawszym elementem albumu pozostaje dialog między instrumentami. Ossowska odpowiada za fortepian, syntezatory, soundscape’y i produkcję elektroniczną, natomiast Komendarek-Tymendorf znacząco poszerza tradycyjne możliwości altówki. Instrument nie pełni wyłącznie funkcji melodycznej – pojawiają się efekty perkusyjne, pizzicata, szmery, glissanda i różnorodne preparacje, dzięki którym altówka staje się ważnym elementem faktury brzmieniowej. Takie podejście dobrze wpisuje się w estetykę współczesnej muzyki elektroakustycznej i ambientowej.

Ciekawie wypadają Snow Song, Amber oraz Dunes. W tych utworach duet najpełniej wykorzystuje potencjał ograniczonego materiału dźwiękowego, budując nastrój za pomocą subtelnych zmian barwy i gęstości faktury. Z kolei Offshore Waves oraz Waterside zwracają uwagę umiejętnym wykorzystaniem ruchu rytmicznego, który ożywia spokojny charakter całego programu.

Ważną rolę odgrywają również elementy zaczerpnięte z musique concrète. Oddechy, szumy i pozamuzyczne dźwięki nie są tu efektem dekoracyjnym, lecz współtworzą przestrzeń akustyczną poszczególnych utworów. Dzięki nim album zyskuje swoistą głębię i poczucie immersyjności.

Landing Place nie jest płytą, która próbuje olśnić słuchacza wirtuozerią czy nagromadzeniem pomysłów. Jej siła tkwi raczej w konsekwencji estetycznej i umiejętnym kreowaniu nastroju. Nie wszystkie utwory pozostają równie wyraziście w pamięci, jednak całość tworzy spójną, starannie zaprojektowaną opowieść o słuchaniu, ciszy i dźwięku. To interesująca propozycja dla odbiorców poszukujących muzyki kontemplacyjnej, operującej detalem i subtelną zmianą zamiast gwałtownych kontrastów. 

Robert Majewski © 2026 

Płyty można posłuchać w serwisie Apple Music.