Josquin des Prés: Missa L’ami Baudichon. Motets milanais
Cut Circle, Jesse Rodin – direction
Musique en Wallonie 2026, MEW2514, TT: 65’00”
Druga płyta z „kompletnej” serii nagrań muzyki Josquina des Présa, przygotowanej przez zespół Cut Circle, cofa słuchacza do początków kariery kompozytora. Określenie „kompletna” w tym przypadku nie należy do precyzyjnych, ponieważ zakres autentycznych dzieł Josquina wciąż pozostaje przedmiotem sporów. Jesse Rodin, katalogując je, zdecydował się uwzględnić wyłącznie te utwory, których autorstwo uznaje za pewne. W programie tego nagrania znalazła się więc msza L’ami Baudichon, powszechnie uważana za najwcześniejszy cykl mszalny kompozytora, z wyraźnie wyeksponowanym cantusem firmusem. Słychać tu wyraźne, poruszające echa późnego Dufaya. Program uzupełniają dwa cykle motetów, prawdopodobnie powstałych w Mediolanie i zdradzających wpływy Compère’a oraz Gaspara, a także jedna z najczęściej przekazywanych wczesnych chansons – Que vous ma dame, w której można się dopatrywać inspiracji twórczością Agricoli.
Bliskie ustawienie mikrofonów oraz sucha akustyka nagrania wyraźnie podkreślają styl śpiewania Cut Circle – brzmienie jest bez pogłosu kojarzonego z przestrzenią sakralną. Ta technika realizacji dźwięku najsilniej wpływa na odbiór we fragmentach o szczególnie dramatycznym wyrazie, na przykład w Qui velatus facie fuisti. Obawiam się, że takie “suche” podejście może wzbudzić kontrowersje u wielu odbiorców. Ja przyjmuję to z uznaniem, bo na niewielki pogłos mogą sobie pozwolić jedynie najlepsi śpiewacy.
Nie tylko z tego powodu interpretacja robi znakomite wrażenie. Partie solowe i precyzyjne prowadzenie zespołu stoją na bardzo wysokim poziomie. Cykl Vultum tuum należy do najlepiej wykonanych przykładów tego repertuaru, jakie można w ogóle usłyszeć. To wykonanie naprawdę angażuje i daje poczucie obcowania z muzyką o niezwykłej klarowności i inteligencji. Choć Que vous ma dame było nagrywane wielokrotnie, tutaj szczególnie wyraźnie ujawnia się świeżość i naturalne piękno kompozytorskiej inwencji. W Qui velatus facie fuisti bardziej nosowa emisja okazuje się uzasadniona i dobrze współgra z mrocznym, niemal obsesyjnym charakterem tekstu.
Wykonanie mszy też nie budzi zastrzeżeń – przeciwnie, imponuje odwagą i wyrazistością. Najwyższe fragmenty sopranu niosą w sobie napięcie i blask, które nadają całości dramaturgicznego impulsu i wzmacniają ekspresję. W interpretacji słychać również świadome kształtowanie kulminacji. L’ami Baudichon sprawia wrażenia interpretacji powściągliwej, ale ten pomysł wydaje się przemyślanym wyborem, pozwalającym wybrzmieć subtelnościom faktury. Przyjęta estetyka brzmieniowa jawi się jako spójna i przekonująca.
Robert Majewski © 2026
Albumu mozna posłuchać w serwisie Apple Music.
