100 najodważniejszych polskich piosenek to zbiór 100 niezwykle interesujących historii, pozwalający poznać na nowo utwory, które każdy zna.

„Piosenka musi posiadać tekst”… To słowa z jednego z największych przebojów Katarzyny Nosowskiej i zespołu Hey. Polska muzyka popularna, rockowa, a w ostatnich latach hip-hopowa ma wielu wybitnych tekściarzy. Może cytowany przeze mnie Teksański nie należy do najbardziej udanych wykwitów tekstowych, ale akurat ta fraza idealnie pasuje, aby polecić lekturę świetnej książki 100 najodważniejszych polskich piosenek Jakuba Krzyżańskiego i Marcina Mieszczaka.

Wielu rockmanów piszących teksty to wspaniali poeci. Na ich czele stoi Kazik, który porusza właściwie każdy temat. Przez te wszystkie lata w świadomości słuchaczy zakorzenił się jako najważniejszy polski autor. W ekstraklasie tekściarzy nie może też zabraknąć Jackowskiej, Nosowskiej, Bartosiewicz, Ciechowskiego, Pei, Brylla, Budzyńskiego, Mogielnickiego, Olewicza i wielu innych. Ich teksty są nierzadko genialne.

Osiągnięcia najwyższego poziomu nie da się oszukać i niełatwo go zdobyć. To potrafią tylko najlepsi. I o tych najlepszych tekstach opowiada książka 100 najodważniejszych polskich piosenek. Jakub Krzyżański i Marcin Mieszczak pracowali nad nią przez ponad rok. Każdy rozdział omawia osobny tekst. Dominują tu piosenki rockowe, ale jest kilka odstępstw, m.in. Alkoholik Mieczysława Fogga i parę utworów hip-hopowych – raczej tych starszych, współcześni hip-hopowcy w większości są daleko od jakiegokolwiek sprzeciwu. Można odnieść wrażenie, że wszystko im pasuje.

Muzyka od zarania dziejów była traktowana jak oręż – dodawała odwagi, wyrażała bunt, zagrzewała do walki. Wraz z nadejściem rocka niektóre utwory muzyczne stały się nośnikami ideologii, odnosiły się do problemów społecznych lub były nośnikiem wywrotowych treści, uderzających w skostniały system. Patrząc z tej perspektywy, 100 najodważniejszych polskich piosenek to nie tylko antologia mniej lub bardziej znanych utworów, ale i podróż przez najnowszą historię Polski.

Sporą część książki zajmują utwory, które stały w opozycji do władzy – pieśni rewolucyjne, protestsongi lub piosenki wyśmiewające system. Tytułowa odwaga nie odnosi się tylko do piosenek wyrażających bunt przeciwko rządzącym. Odwagą jest poruszenie niewygodnych tematów: narkotyków, alkoholu, chorób (AIDS, depresji), wyzwolenia seksualnego, gwałtu, molestowania, rasizmu.

Wybór piosenek jest subiektywny i pewnie znajdą się czytelnicy, którym zabraknie jakiegoś tekstu. Sam dodałbym kilka i wyrzucił niektóre. Na szczęście to nie moja książka i wybór Krzyżańskiego i Mieszczaka otworzył mnie na utwory, po które na co dzień nie sięgam. Na 440 stronach książki pełno jest anegdot, historii i wypowiedzi muzyków. Autorzy rozmawiali z twórcami, a także przebrnęli przez setki publikacji, wywiadów i filmów, aby w jak największym stopniu uchwycić istotę każdej z piosenek.

Ogromną zaletą książki jest różnorodność wyboru – od wspomnianego już Alkoholika z 1934 roku aż po najnowsze utwory, które mają zaledwie rok. Od Fogga, Wodeckiego i Niemena przez Kazika, Piersi i Big Cyc aż do Hery, koki, haszu, LSD, Taco Hemingwaya i Pei.

Podsumowując: 100 najodważniejszych polskich piosenek to zbiór 100 niezwykle interesujących historii, pozwalający poznać na nowo utwory, które każdy zna.

Pierwotnie tekst ukazał się 7 października 2022 roku na łamach Gazety Wyborczej Płock.

Robert Majewski

Jakub Krzyżański, Marcin Mieszczak, 100 najodważniejszych polskich piosenek, Wydawnictwo #muzykajestważna 2022, s. 440