Paderewski, Moniuszko, Duparc. Pieśni (Chansons)
Christoph Prégardien – tenor, Christoph Schnakertz – piano

Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, NIFCCD 070, 2019, 79’ 05”

rm red star  rm red star  rm red star  rm red star  rm red star  plyta miesiaca new

Christoph Prégardien impresses with a clear and flexible voice and flawless diction. Prégardien’s absolute mastery of performance cannot be forgotten long after the last note has faded. The pianist, Christoph Schnackertz, is an excellent partner for the singer. His piano accompaniment has its own individual character. Schnackertz sensitively complements the vocal lines, creating a discreet and at the same time expressive sound plan even in songs where the role of the piano is relatively simple.

Jedno z najświeższych wydawnictw płytowych Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina łączy w sobie talent wykonawczy dwóch wspaniałych artystów: śpiewaka Christopha Prégardiena i pianisty Christopha Schnackertza. „Pieśni” Moniuszki, Duparca i Paderewskiego to pierwsze ich wspólne nagranie. Wcześniej spotykali się głownie na płaszczyźnie działalności edukacyjnej. Od roku 2005 Schnackertz jest akompaniatorem w klasie śpiewu Prégardiena.

Album otwiera pięć pieśni Stanisława Moniuszki w przekładzie francuskim. Pochodzą one z tomu 37 pieśni, wydanych we Francji aż w 11 reedycjach, co dobitnie świadczy o ich popularności nad Sekwaną. Nigdy wcześniej nie słyszałem Moniuszki śpiewanego po francusku. Interpretacja Prégardiena, poza całym kunsztem, rozwiewa utyskiwania malkontentów, twierdzących, że twórczość pieśniarska Moniuszki jest hermetyczna i poza granicami naszego kraju traci rację bytu.

Środkową część wydawnictwa wypełnia siedem pieśni Henri Duparca, kompozytora francuskiego, któremu choroba psychiczna i poważne problemy ze wzrokiem pozwoliły pracować jedynie do trzydziestego siódmego roku życia. Pozostawił po sobie niewiele utworów, z których największe uznanie zyskały właśnie pieśni. Stworzył ich zaledwie kilkanaście. Ostatecznie do druku przeznaczył trzynaście, resztę niszcząc w przypływie nadmiernego autokrytycyzmu. Pieśni Duparca to mikrokosmos. Cechuje je bogata harmonika, kolorystyczne subtelności oraz niezwykły ładunek dramatyzmu. To wszystko sprawia, że wykraczają one poza granice romantyzmu i zapowiadają impresjonizm.

Nagranie kończy cykl „Dwunastu pieśni do słów Catulle’a  Mendèsa” Ignacego Jana Paderewskiego. Podobnie jak w przypadku utworów Duparaca, przenika je duch impresjonistycznego nowatorstwa. Tekstowo dotyczą tematów uniwersalnych – miłości, nienawiści, tęsknoty. Muzycznie zaś cechuje je subtelność środków wyrazu i deklamacyjne traktowanie tekstu. Jednocześnie, ze względu na bogatą fakturę akompaniamentu, są one nie lada wyzwanie dla pianistów. Henryk Opieński nazwał je „symfoniami w miniaturze”.

Wykonawczo płyta jest wspaniała. Sześćdziesięcioczteroletni Christoph Prégardien wciąż zachwyca jasnym i elastycznym głosem, nieskazitelną dykcją i umiejętnością poruszania się w różnych obszarach ekspresji – od kontemplacji po gwałtowne wybuchy emocji. Pieśniom Moniuszki przydał światowego sznytu, wdzięku i atrakcyjności, a wykonanie pieśni Duparca i Paderewskiego jest doprawdy przejmujące. Absolutnego mistrzostwa wykonawczego Prégardiena nie da się zapomnieć długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Pianista, Christoph Schnackertz, znakomicie partneruje śpiewakowi. Jego akompaniamenty fortepianowe mają swój własny, indywidualny charakter. Schnackertz z wyczuciem uzupełnia linie wokalne, tworząc dyskretny i jednocześnie wyrazisty plan dźwiękowy nawet w pieśniach, w których rola fortepianu jest stosunkowo prosta.

(Pierwotnie tekst ukazała się na łamach Gazety wyborczej Płock, 28 sierpnia 2020 r.)