Passions
Les Cris de Paris, Geoffroy Jourdain

Harmonia Mundi, 75’ 33”

rm red star  rm red star  rm red star  rm red star  rm red star  polecam red

Płyta Passions zespołu Les Cris de Paris, działającego pod kierownictwem Geoffroya Jourdaina, przynosi szeroki wybór utworów pasyjnych weneckich twórców doby baroku. Nie przepadam za składankami, a szczególnie takimi gdy jeden utwór pojawia się w nagraniu wiele razy w kilku wersjach, jednak program płyty zaproponowany przez muzykologa i dyrygenta, Geoffroy Jourdain, jest fascynujący.

Album otwiera Hor ch’è tempo di dormire Tarquinio Meruli, kołysanka dla małego Jezuska, mrocznie przepowiadająca jego późniejszy los. Hipnotyzującą moc pieśni zawdzięczamy sopranistce, Michiko Takahashi. Tę pełną dramatyzmu interpretację ustawiam obok dwóch ulubionych: mrocznej Montserrat Figueras (Alia Vox) i pełnej bólu Sary Mingardo (Naive). Kompozycja Meruli znakomicie stapia się z następującym po niej Crucifixusem Claudio Monteverdiego. Proszę posłuchać z jaką retoryczną głębią w opadających melodiach śpiewacy oddali lament .

Osią albumy jest inny Curcifixus, ten słynniejszy, autorstwa Antonio Lottiego. Piękno i popularność utworu sprawiły, że mamy do czynienia z kilkoma wersjami kompozycji (na płycie są trzy wersje). Różnią się one ilością głosów w chórze. Miłośnicy muzyki dawnej z pewnością pamiętają referencyjne nagranie Crucifixusa a 10 (dziesięciogłosowego) pod dyrekcją Andrew Parrotta. Les Cris de Paris i Geoffroy Jourdain stworzyli równie znakomitą wersję. Warto porównać obie interpretacje. U Parrotta słyszymy nacisk na dysonanse w wyższych głosach chóru i ich rozwiązania, a u Jourdaina rozbudowaną teksturę akompaniamentu, z wyraźnie pulsującym rytmem, kojarzącym się jako żywo z wbijaniem gwoździ w Chrystusowe ciało.

Jestem przekonany, że obecność nagrania w Państwa domach, szczególnie w okresie Wielkiego Postu i Wielkanocy, przyniesie wiele wzruszeń. Retoryka muzyki barokowej jest czymś doprawdy ekscytującym, a Les Cris de Paris znakomicie tego dowiedli.