Teatr w Mariupolu, w którym chronili się cywile, został zniszczony w wyniku ataku rosyjskich sił powietrznych. Pilotów nie powstrzymał nawet dobrze widoczny z dużej wysokości napis „dzieci”.

W teatrze ukrywało się blisko tysiąc mieszkańców miasta. „Wciąż nie można oszacować skali tego straszliwego i nieludzkiego czynu, ponieważ miasto jest ciągle ostrzeliwane” – przekazały władze miasta .

Z całego świata płyną kondolencje i wyrazy oburzenia. Tymczasem władze Rosji komentują, że nazywanie tej akcji zbrodnią i ludobójstwem jest „niewybaczalne”.