Bach, Kuhnau, Schelle: Magnificat. Christmas in Leipzig
Solomon’s Knot

Sony Classical, 2019, 75’09’’

rm red star  rm red star  rm red star  rm red star  rm red star

Listening to Solomon’s Knot, you get the impression that these ten singers and seventeen instrumentalists perform just for you. Everything around it disappears. The band’s music making is almost tangible

Solomon’s Knot, brytyjski zespół barokowy, działa już ponad 10 lat, ale dopiero rok temu muzycy zdecydowali się na wydanie debiutanckiej płyty. To nie jedyna oryginalność kolektywu. Niesamowite jest też to, że grają i śpiewają bez nut. I bez dyrygenta.

Ci którzy mieli szczęście być na ich koncercie twierdzą, że trudno o równie zgrany zespół. Słuchając Solomonów ma się wrażenie, że tych dziesięciu śpiewaków i siedemnastu instrumentalistów występuje tylko dla ciebie. Wszystko wokół znika. Tworzenie muzyki przez zespół jest niemal namacalne.

Wszystko to przenieśli na swój debiutancki album Christmas in Leipzig, nagrany na żywo w Barbican Milton Court w grudniu 2018 roku. Myślą przewodnią projektu są święta Bożego Narodzenia w Lipsku z czasów trzech „Johannów”: Johanna Schelle, Johanna Khunaua i Johanna Sebastiana Bacha. Cała trójka to pracujący po sobie w lipskim kościele św. Tomasza kantorzy.

O ile wszyscy kojarzą Bacha, o tyle Schellego i Kuhnaua mało kto. Solomon’s Knot pokazują, że to niesprawiedliwe. I Schelle, i Kuhnau zasługują na uznanie podobne Bachowi – jeśli nie za sprawą całej ich twórczości, to z pewnością z powodu kompozycji, które wypełniają płytę.

Album otwiera pełna energii, lekkości i pięknych melodii adwentowa kantata Machet die Tore Schellego. Solomon’s Knot zagrali ją w porywającym stylu. Można być pewnym, że współcześni Schellemu musieli być zakochani w jego muzyce.

Magnificat Kuhnaua to pokaz umiejętności Brytyjczyków w ilustrowaniu muzyką tekstu. W ich interpretacji słychać pokorę, siłę, dumę, chwałę, radość i pragnienie miłości Boga – a więc wszystko to, co czujemy wypowiadając słowa kantyku Maryi „Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. […]”.

Te cechy charakteryzują też kompozycję zamykającą nagranie. To drugi Magnificat, ten słynniejszy (tu wersja Es-dur), napisany przez Johanna Sebastiana Bacha. Trzy potężnie brzmiące części chóralne, ozdobione trąbkami i bębnami, są niczym filary, na których wspiera się konstrukcja muzycznej świątyni, jaką mistrz Jan wybudował Matce Boskiej. Solomon’s Knot zagrali arcydzieło Bacha stylowo, ostro jak brzytwa i radośnie. Wspaniały album, które będzie ozdobą każdej płytoteki.