grafika: Hadim Karim

Was Chopin gay? A Brazilian psychiatrist says it’s true. Reports have become a political dynamite in Poland, where homosexuals are stigmatized by the right-wing government

Brazylijski psychiatra, André Iori, po lekturze listów Chopina, zdiagnozował u kompozytora „narastające objawy homoerotyczne”. W podobnym tonie zrealizował swój film dokumentalny Moritz Weber, redaktor muzyczny szwajcarskiego kanału telewizyjnego SRF 2 Kultur. Film został wyemitowany kilka tygodni temu. Doniesienia stały się politycznym dynamitem w Polsce, gdzie homoseksualiści piętnowani są przez prawicowy rząd.

Dokument – podobnie jak André Iori –  powołuje się na listy, które mają świadczyć o intymnych relacjach Chopina z innymi mężczyznami. Mężczyzn, z którymi łączyły go kontakty o takim charakterze – jak wynika ze słów Webera, które zostały opublikowane tutaj – Chopin poznał w młodości, jeszcze w Warszawie.

Weber twierdzi, że więzi o zabarwieniu homoerotycznym bez wątpienia łączyły Chopina z Tytusem Woyciechowskim. Z nim bowiem prowadził najbardziej żarliwą korespondencję: Jak zawsze, nawet teraz noszę ze sobą Twoje listy. Jakże cudownie mi będzie (…) wyciągnąć twój list i zapewnić się szczerze, że mnie kochasz (…) A przynajmniej spojrzeć na pismo i rękę tego, którego mogę tylko kochać. (27 marca 1830 roku).

Jednak do doniesień o domniemanych skłonnościach homoseksualnych Fryderyka Chopina należy podchodzić ostrożnie.W XIX w. były inne realia, inaczej pisano listy, przyjaciele całowali się na powitanie, a mężczyźni mówili o wzajemnej miłości bez erotycznego kontekstu.

Z wielkim dystansem do tej sfery podchodzi Alan Walker, biograf Chopina. W swojej znakomitej książce Fryderyk Chopin. Life and Times, co prawda dopuszcza możliwość „przelotnego romansu homoseksualnego” między dwoma mężczyznami, ale uważa za bardziej prawdopodobne, że płomienne listy Chopina były wynikiem „pomieszania psychicznego” lub przeniesienia uczuć do kobiety na przyjaciela. Biograf twierdzi, że tak było w przypadku listu napisanego w wieku nastoletnim do swojego przyjaciela.

Czytamy w nim: Daj mi swoje usta, najdroższy kochanku. Jestem przekonany, że nadal mnie kochasz. […] Dzisiaj będziesz śnić, że mnie obejmujesz! Musisz zapłacić za koszmar, który spowodowałeś mi zeszłej nocy! Mniej więcej w tym samym czasie Chopin dał się oczarować mezzosopranistce Konstancji Gładkowskiej. Pałał do niej uczuciem, które – jak pisze Walker – przeniósł na swojego najlepszego przyjaciela.

Chopin byłby związany romantycznie z wieloma kobietami, ale jedyny trwały związek miał z noszącą spodnie i palącą cygara George Sand. Przez większość z dziewięciu lat jakie spędzili razem, spali w osobnych sypialniach. Ich brak relacji „łóżkowych” był tajemnicą poliszynela. Walker spekuluje, że schorowany Chopin, który wybuchał kaszlem przy najmniejszym wysiłku, nie mógł być zbyt aktywny w sypialni. Z czasem jego relacje z George Sand musiały przekształcić się w platoniczne towarzystwo przyjaciół.