Najpierw pandemia kosztowała filharmonię w Nashville 26 milionów dolarów utraconych dochodów, a teraz zarząd instytucji musiał wydać kolejne 100 tys. za sprzątanie obiektu z odchodów jaskółczaka modrego. Władze filharmonii boja się powrotu tych ptaków z zimowej migracji do Ameryki Południowej. Publiczność nie chce przychodzić do zabrudzonej odchodami filharmonii, a zamknięcie sali na kolejny sezon to strata kolejnych 4 milionów dolarów. Alan D. Valentine, prezes i dyrektor Nashville Symphony, nazywa ptaki „egzystencjalnym zagrożeniem” dla filharmonii.