Venite alla danza! Dance music through the Middle Ages
La Reverdie
Arcana, Outhere Music 2026, TT: 67’51”
Album Venite alla danza! zespołu La Reverdie, przygotowany z okazji czterdziestolecia działalności zespołu, ożywia historię muzyki. Ten głęboko przemyślany projekt pokazuje, że średniowieczna kultura taneczna była czymś znacznie więcej niż jedynie rozrywką. Była językiem wspólnoty, duchowości, miłości i codziennej radości życia. Analizując zarówno sam program, jak i obszerny esej autorstwa Claudii Caffagni zamieszczony w bookletcie albumu, trudno nie dojść do wniosku, że mamy do czynienia z jednym z najciekawszych wydawnictw w dyskografii zespołu.
Od początku uwagę zwraca koncepcja. Zamiast prezentować taniec jedynie jako kategorię instrumentalną, La Reverdie proponuje znacznie szerszą perspektywę. Punktem wyjścia jest odkrycie, że w średniowieczu granice między śpiewem, tańcem i praktyką instrumentalną były znacznie bardziej płynne niż dziś. Dominującą rolę odgrywał rytm i refren, obecny zarówno w francuskich virelais i rondeaux, włoskich ballatach, jak i w repertuarze religijnym. Caffagni przekonująco pokazuje, że taniec funkcjonował nie tylko na dworach i podczas świeckich zabaw, ale również w sferze duchowości, pielgrzymek i praktyk dewocyjnych. To interesująca perspektywa, skutecznie burząca stereotyp „mrocznego” średniowiecza.
Za imponującą warstwą badawczą nie kryje się muzealny eksponat, lecz żywa muzyka. La Reverdie od dekad słynie z umiejętności łączenia rygoru muzykologicznego z niezwykłą naturalnością wykonawczą i tutaj osiąga pod tym względem mistrzostwo. Słychać, że muzycy nie rekonstruują średniowiecza zza szyby gabloty. Oni zapraszają słuchacza do wspólnego uczestnictwa.
Już otwierające program De Patre principio przypomina, że święto i taniec mogły być integralną częścią przeżywania religii. Monodyczna prostota utworu, wzbogacona subtelnym akompaniamentem, tworzy atmosferę wspólnotowego śpiewu, która natychmiast wprowadza nas w świat średniowiecznej wyobraźni. Jeszcze silniejsze wrażenie robi Stella splendens. Ten słynny utwór z Llibre Vermell de Montserrat otrzymał interpretację pełną energii i ruchu. W wielu wykonaniach bywa przedstawiany jako zabytek kultury pielgrzymowania; tutaj staje się autentycznym doświadczeniem zbiorowej radości.
Znakomicie wypadają również fragmenty instrumentalne. La Seste Estampie Royal i monumentalna Isabella pokazują, jak bogata kolorystycznie mogła być średniowieczna muzyka taneczna. Szczególnie Isabella zachwyca długą narracją, w której kolejne instrumenty przejmują inicjatywę niczym uczestnicy dworskiego widowiska. Muzycy budują napięcie bez najmniejszego poczucia monotonii, a bogactwo historycznych instrumentów nadaje wykonaniu niemal trójwymiarowy charakter.
Jednym z najciekawszych aspektów projektu są rekonstrukcje utworów, których melodie nie zachowały się w źródłach. La Reverdie nie ukrywa swojej ingerencji. Traktuje ją jako twórczy dialog z przeszłością. Chi vuol ballare a righoletto czy Non ti fidare che oggi è sì pocha fé stają się dzięki temu czymś więcej niż historycznymi ciekawostkami. Szczególnie pierwsza z tych kompozycji, opisująca taniec jako formę religijnego uniesienia, urzeka spontanicznością i niemal teatralnym temperamentem. Trudno nie uśmiechnąć się, słysząc kolejne wezwania do wspólnej zabawy, prowadzonej przez archaniołów grających na harfie i trąbie.
W repertuarze świeckim prawdziwymi klejnotami okazują się Moult sui de bonne heure née Guillaume’a de Machauta i trzygłosowa ballada Dame vailants / Amis, de tant que / Certainement puet. Pierwszy utwór zachwyca lirycznym wdziękiem i elegancją frazowania, drugi zaś pozwala podziwiać mistrzostwo zespołu w prowadzeniu średniowiecznej polifonii. Głosy splatają się z niezwykłą przejrzystością, dzięki czemu słuchacz może śledzić każdy szczegół konstrukcji bez utraty poczucia muzycznej płynności.
Szczególne miejsce zajmuje jednak Benedetta sia la state. Nieprzypadkowo właśnie ten utwór stał się ideowym centrum całego programu. Tekst Franco Sacchettiego, wychwalający lato, wspólnotę i radość wspólnego śpiewania, doskonale oddaje przesłanie albumu. W interpretacji La Reverdie słyszymy nie tylko pieśń sprzed sześciu stuleci, ale uniwersalną pochwałę życia. To wykonanie ma w sobie coś z atmosfery opisanej przez Boccaccia w Dekameronie – poczucie wolności, wspólnotowości i celebracji chwili.
Dobre wrażenie robi także brzmienie albumu. Rejestracja dokonana w kościele San Teonisto w Treviso zapewnia równowagę pomiędzy przejrzystością detalu a naturalnym rezonansem przestrzeni. Każdy instrument zachowuje własny charakter, a jednocześnie całość pozostaje spójna i organiczna. Trudno wyobrazić sobie lepsze warunki dla muzyki, której źródłem jest zarówno modlitwa, jak i taniec.
Największą zaletą Venite alla danza! pozostaje jednak jego przesłanie. La Reverdie przypomina, że średniowiecze nie było epoką wyłącznie ascetyczną i ponurą. Było światem, w którym śpiew, ruch i wspólnota tworzyły naturalną część codzienności, a granice między sacrum i profanum nie przebiegały tam, gdzie współcześnie zwykliśmy je wyznaczać. Czterdziestolecie działalności zespołu trudno było uczcić lepiej. To album mądry, głęboko przemyślany, a zarazem pełen życia i spontanicznej radości.
Robert Majewski © 2026
Albumu można posłuchać w serwisie Apple Music.
