Lemniscate – Bach: The Art of Fugue
New Collegium, Claudio Ribeiro – direction
Ramée, Outhere-Music 2023, RAM2208, TT: 73’56”

Ultra-puryści uważają, że Sztuka fugi Johanna Sebastiana Bacha to jego testament i nie należy jej grać, a jedynie czytać, “odtwarzać” w głowie i analizować. Odrzucając jednak to dość kontrowersyjne stanowisko, możemy przyjąć, że istnieją dwa trendy wykonawcze tego dzieła. Pierwszy z nich zakłada dążenie do zminimalizowania różnić między poszczególnymi częściami Die Kust der Fuge. Robi się to poprzez zagranie całości na jednym instrumencie (np. organy) lub na kilku jednorodnych instrumentach (np. consort viol). Druga szkoła stawia na pokazanie różnic i uwypuklenie kontrapunktu poprzez powierzenie poszczególnych głosów różnobrzmiącym instrumentom. Zwolennikami tej drugiej jest Claudio Ribeiro i jego zespół New Collegium. 

Artyści na swojej nowej płycie postanowili podkreślić różnice i wykorzystali do tego ostatnią wersję autografu Bacha. W efekcie do nagrania fug i kanonów wykorzystano zarówno instrumenty dęte, smyczkowe, klawesyn, jak i kornety oraz puzony, które zwykle kojarzymy z muzyką późnośredniowieczną i renesansową. 

Kunszt tego nagrania najlepiej ilustruje okładka płyty. To zdjęcie bogato grawerowanej i inkrustowanej maszyny liczącej z 1735 roku, którą wymyślili Anton Braun i Philippe Vayringe. 

Album rozpoczyna konwencjonalne wykonanie Contrapunctusa 1 na klawesynie, po czym muzycy nadają indywidualny charakter każdemu kolejnemu utworowi, często nadając im tytuły. I tak 1080/5 zatytułowany został In Stile Antico, i zagrany przez puzony i kornet. Z kolei 1080/9 to Spiritoso wykonane na flecie i klawesynie z towarzyszeniem smyczków, co w rzeczy samej przypomina quasi-concert. 1080/10a nosi tytuł Es ist ein Rosentsprungen. Tu artyści znowu wykorzystali flet, któremu towarzyszy wiolonczela i klawesyn. Obój, flet traverso i smyczki słyszymy z kolei w części 1080/6. 

Jest jeszcze jedna rzecz, która mi się podoba w tym nagraniu. Z każdą kolejną częścią rośnie napięcie. Instrumentarium jest rozbudowywane. Końcową wielką potrójną fugę rozpoczynają kornet i puzon, do których dołączają smyczki, a następnie instrumenty dęte drewniane. Te ostatnie powracają z tematem B-A-C-H. To wspaniała kulminacja, która pozostawia nas zawieszonych w powietrzu właśnie wtedy, gdy wyobrażamy sobie, że ta muzyka może trwać wiecznie… 

New Collegium to artyści znakomici. Z łatwością odnajdują się w każdym stylu i równie wspaniale nadają odpowiedni charakter każdej granej przez siebie frazie. Uwiedli mnie czytelnością kontrapunktów i nowoczesnością pomysłu. Złożona natura Die Kunst der Fuge podsumowuje kontrapunktyczny geniusz Bacha, a New Collegium z nowatorską siłą prezentuje tę niesamowitą muzykę. 

Robert Majewski © 2023

Płytę można kupić tutaj albo tutaj.