Schubertiade
Sylwia Olszyńska (sopran), Adrian Domarecki (tenor), Oleh Malovichko (klarnet), Paweł Cal (waltornia), Krzysztof Komendarek-Tymendorf (altówka), Anna Dębowska-Jaroszek (fortepian), Andrzej Pikul (fortepian)
DUX Recording Producers 2025, DUX 2183TT: 70’01”

Najnowszy album Andrzeja Pikula, zatytułowany Schubertiade to artystyczne résumé wieloletniej, konsekwentnej relacji pianisty z muzyką Franciszka Schuberta, relacji opartej na głębokim namyśle nad idiomem kompozytora i jego szczególną wizją formy, czasu oraz narracji. 

Pikul – artysta od dekad zanurzony w romantycznym idiomie – nie traktuje Schuberta jak muzealnego klasyka, lecz jak bliskiego rozmówcę, którego muzyka, choć zanurzona w wiedeńskim Biedermeierze, nie przestaje rezonować z wrażliwością współczesnego słuchacza. Koncepcja płyty świadomie nawiązuje do idei historycznych schubertiad, spotkań o charakterze salonowym, w których muzycy różnych generacji budowali wspólnotę poprzez śpiew, kameralistykę i improwizowane rozmowy dźwiękowe. Tutaj podobną wspólnotę Pikul tworzy z zaproszonymi instrumentalistami i wokalistami, a pianista staje się centralnym punktem całego przedsięwzięcia, zgodnie z charakterem oryginalnych wiedeńskich wieczorów. 

Program płyty, układający się w starannie przemyślaną dramaturgię, otwiera Auf dem Strom D 943 – pieśń wywołująca atmosferę żałobnej zadumy splecionej z intensywną tęsknotą. Wykonanie Adriana Domareckiego, Pawła Cala i Andrzeja Pikula wydobywa z utworu jego quasi-symfoniczne napięcia, w których róg pulsuje jak odległy sygnał, a fortepian staje się głosem równoległej narracji. Świadomość relacji brzmieniowych, subtelna kontrola rubata i umiejętność pozostawienia przestrzeni partnerom sprawiają, że pieśń otwiera album niczym prolog zapowiadający dalszą drogę — emocjonalną i strukturalną. 

Następnie słyszymy Sonatę a‑moll „Arpeggione” D 821, wykonywaną tu w wersji na altówkę (Krzysztof Komendarek‑Tymendorf) i fortepian. Altówka nadaje jej ciepłą, nieco ciemniejszą barwę, zaś Pikul prowadzi partię fortepianu z lekkością i kantylenową logiką. Trzyczęściowa forma sonaty, zamknięta przez pogodniejsze Allegretto, tworzy wyrazisty kontrast wobec otwierającej pieśni. 

W centrum albumu znajduje się Allegretto c‑moll D 915 – miniatura, którą Pikul zdaje się traktować jak osobisty pamiętnik emocji. W jego interpretacji pobrzmiewa elegijna zaduma, ale też rodzaj wewnętrznego światła. Pianista wydobywa kruchość formy, jednocześnie nie pozwalając, by stała się jedynie salonowym drobiazgiem; przeciwnie, nadaje jej ciężar chwili zatrzymanej, co doskonale wpisuje się w dramaturgię albumu. 

Następująca po niej Fantasie f‑moll D 940, wykonana wspólnie z Anną Dębowską‑Jaroszek, jest jednym z punktów kulminacyjnych płyty. Tu Schubert objawia się nie tylko jako mistrz liryki, lecz również jako kompozytor o wyrazistej wizji formalnej: powtarzające się motywy, nawracające napięcia i dialogi między partiami fortepianu tworzą tkankę muzyczną tak gęstą, że wydaje się naturalnym centrum całej opowieści. Duet zachowuje wyważenie między romantycznym oddechem a dyscypliną architektoniczną, co pozwala fantazji zabrzmieć w pełnym, dramatycznym wymiarze. 

Album wieńczy Der Hirt auf dem Felsen D 965 – pieśń łącząca sopran (Sylwia Olszyńska), klarnet (Oleh Malovichko) i fortepian w wielowymiarowej narracji o samotności, melancholii i nadziei. Wykonanie buduje sugestywny obraz — głos ludzkich emocji spotyka się tu z lirycznością klarnetu, a fortepian spaja te światy, tworząc harmonię bliską kameralnej medytacji. Pikul nie dominuje, lecz prowadzi dialog; wspiera, oddycha, współtworzy — zgodnie z ideą schubertiady jako spotkania równorzędnych osobowości muzycznych. Zamknięcie albumu tą pieśnią sprawia, że całość układa się w łuk narracyjny: od tęsknoty w Auf dem Strom po ukojenie w finałowych frazach pastuszka. 

Cały album jest w gruncie rzeczy opowieścią o Schubercie widzianym oczami artysty, który nie tylko rozumie jego język muzyczny, ale przede wszystkim potrafi wydobyć z niego te elementy, które łączą epoki i wrażliwości. Pikul unika patosu, unika też nadmiernego romantyzowania. Jego interpretacje są wyważone, klarowne, oparte na świadomości formy, ale zarazem pełne ciepła i nienachalnej emocji. To muzyka, która nie potrzebuje efektowności – broni się sama swoją szczerością. A jednocześnie cały projekt oddaje ducha kameralnych spotkań, w których muzyka była naturalną częścią życia, rozmową z przyjaciółmi, próbą opowiedzenia o tym, co niewyrażalne. 

Schubertiade jest płytą dojrzałą, przemyślaną i głęboko osobistą. To album, który wciąga subtelnością, urzeka spójnością i pozostawia po sobie uczucie obcowania ze sztuką świadomą swej delikatności. W czasach, gdy często szukamy w muzyce efektów, Andrzej Pikul i jego muzyczni przyjaciele proponują powrót do istoty — do uważnego słuchania, intymności i prawdy brzmienia. 

Robert Majewski © 2026 

Albumu można posłuchać w serwisie streamingowym Apple Music.