After Hours
Richard Marx
Richard Marx 2026, TT: 43’00”

Richard Marx kojarzy się większości słuchaczy z wielkimi popowymi balladami sprzed lat. „Right Here Waiting”, „Hazard’, „Now and Forever”, to piosenki, które na dobre wpisały się w popkulturową historię słodkich lat 80. Tymczasem na najnowszym albumie zatytułowanym „After Hours” Marx robi coś zupełnie innego. I robi to naprawdę zaskakująco dobrze.

Zamiast nowoczesnego popu czy gitarowego rocka dostajemy płytę nagraną w duchu dawnych jazzowych standardów. Album został nagrany na żywo z 24-osobową orkiestrą, bez studyjnych sztuczek, co słychać od pierwszych minut. Brzmienie jest ciepłe, naturalne i bardzo „ludzkie”.

Repertuar na „After Hours” balansuje między klasykami („Fly Me to the Moon”, „The Way You Look Tonight”, „Summer Wind”) a oryginalnymi kompozycjami Marx’a — takimi jak „Magic Hour”, które współtworzył z żoną Daisy Fuentes napisanymi właśnie w duchu lat 40. i 50.

Ta mieszanka pokazuje, że Marx nie tylko wykonuje standardy, ale też potrafi je czytać i pisać na nowo, zachowując swoją tożsamość artystyczną.

Marx śpiewa tu zupełnie inaczej niż kiedyś. Mniej efektownie, za to bardziej dojrzale i intymnie. Nie próbuje udowadniać, że nadal brzmi jak 30-latek — zamiast tego korzysta z doświadczenia, jakie daje wiek i lata spędzone na scenie. Dzięki temu jego interpretacje klasycznych utworów wypadają wiarygodnie i bez cienia fałszu.

Marx zaprosił do nagrania kilku znakomitych gości. Jest wsród nich Rod Stewart, Kenny G, Chris Botti, Randy Waldman czy Tom Scott.

Ten album, to nie tylko nostalgiczny hołd dla klasycznych standardów, ale też świeże spojrzenie Richarda Marxa na dźwięki, które ukształtowały XX-wieczną muzykę popularną.

„After Hours”, to album elegancki, dojrzały i nagrany z klasą. Nie próbuje być modny ani radiowy. Po prostu brzmi jak płyta artysty, który dokładnie wie, co chce powiedzieć i robi to bez pośpiechu, niemalże od niechcenia, po godzinach.

To muzyka wieczorna, spokojna – taka, której słucha się późno w nocy, a nie w drodze do pracy.

Album Richarda Marxa „After Hours” polecam zdecydowanie.

Jacek Bulak © 2026

Singla można posłuchać w serwisie Apple Music.