Ni Dufay, Ni Binchois. The Works of Johannes Pullois
Sollazzo Ensemble, Anna Danilevskaia (direction)
Passacaille 2025, PAS1128, TT: 49’36”
Tytuł tego albumu, wydanego przez Passacaille (PAS1128), już sam w sobie pełni rolę swoistego manifestu. Pod kierownictwem Anny Danilewskiej, zespół Sollazzo Ensemble przywraca uwagę kompozytorowi, którego nazwisko przez długi czas pozostawało w cieniu bardziej znanych postaci XV wieku. Johannes Pullois, obecny ponad dwadzieścia lat w kapeli papieskiej, jawi się tutaj jako twórca ukazujący fascynujący etap przemiany — od późnogotyckiej delikatności ku pełniejszej, wertykalnej fakturze, charakterystycznej dla pokolenia Ockeghema.
Dobór utworów nie stanowi tak naprawdę programu, ale raczej przemyślaną kolekcję. Znajdziemy tu motety, kontrafaktury i chansons, w tym dwa czterogłosowe dzieła sakralne, często już wcześniej nagrywane. Ich obecność w zestawie podkreśla nie tyle powtarzalność, co kontrapunktowe pomysły Pulloisa, które różnią się wyraźnie od podejścia Dufaya czy Binchoisa — są bardziej zwarte, lecz jednocześnie pełne niespodziewanych zwrotów. Zresztą, Medieval.org zauważa z trafnością, że materiał nagrania oddaje „patchworkowy” charakter spuścizny kompozytora, co wiąże się z fragmentarycznym zachowaniem źródeł.
Sollazzo Ensemble nie stara się tego ukrywać — wręcz przeciwnie, pokazuje różnorodność form muzycznych, obejmując zarówno prostsze hymny, jak i misternie opracowane utwory, w których można usłyszeć echa ars subtilior, zamknięte jednak w nową, renesansową logikę. Interpretacja zespołu wyróżnia się barwą i precyzją, ale też miękkością frazy, co łagodzi potencjalną sztywność wynikającą z part-doubling. Brzmienie jest klarowne i jednocześnie pełne życia — głosy Carine Tinney i Sophii Faltas łączą się z psalterium i lutnią w sposób naturalny, bez zbędnej stylizacji. To nie rekonstrukcja muzealna, lecz muzyka, która naprawdę oddycha.
Warto też zauważyć, że Sollazzo Ensemble — zdobywcy prestiżowych konkursów i uczestnicy programu „Emerging Young Artists” — od lat udowadniają swoją zdolność do łączenia interpretacji na wysokim poziomie artystycznym z historyczną świadomością. Tutaj osiągają chyba coś na kształt równowagi między starannością badawczą a żywym gestem artystycznym. Kontrafaktury nie traktują jako ułomności repertuaru, lecz raczej jako świadectwo epoki, w której tekst był traktowany jak tworzywo plastyczne.
W efekcie Pullois nie jawi się jako jedynie naśladowca wielkich mistrzów, ale jako kompozytor o własnej, wyrazistej logice, pełnej napięć i delikatnych emocji. Album „Ni Dufay, ni Binchois” nie jest więc tylko okazją do poznania nowych utworów, lecz przypomnieniem, że muzyka XV wieku skrywa jeszcze sporo mniej znanych perełek. Sollazzo Ensemble zaprasza słuchacza na rodzaj podróży w czasie, gdzie każdy z nich to jak element mozaiki — może niepełnej, ale przez to tym bardziej intrygującej.
W tych kompozycjach można doszukać się echa burgundzkich wpływów, ale też zapowiedzi nadchodzącej renesansowej pełni. Nagranie wydane przez Passacaille pokazuje, że można łączyć historyczną precyzję z interpretacyjną świeżością — i że właśnie dzięki temu „zapomniane” głosy wciąż potrafią zabrzmieć przekonująco, a przede wszystkim pięknie.
Robert Majewski © 2025
Albumu można posłuchać w serwisie Apple Music.
