António de Pádua Puzzi: Messa a quattro voci con Violoncelli, Fagotti, Basso, ed Organo
Ensemble Bonne Corde, Diana Vinagre – direction
Ramée, Outhere Music 2025, RAM2408, TT: 55’52”

Jednym z najciekawszych zjawisk współczesnej sceny muzyki dawnej jest systematyczne odkrywanie repertuaru powstałego w Portugalii XVIII i początku XIX wieku – muzyki, która przez stulecia pozostawała w cieniu potężniejszych tradycji włoskiej czy niemieckiej. Lizbona, dworski ośrodek o rozległych kontaktach międzynarodowych, skrywa w swoich archiwach nazwiska dziś niemal nieznane, a jednak nie mniej fascynujące. Do takich postaci należy António de Pádua Puzzi – kompozytor, śpiewak i muzyk królewskiego dworu, który do niedawna nie doczekał się ani jednego nagrania, ani nawet wzmianki w „New Grove Dictionary of Music and Musicians”. Płyta zespołu Ensemble Bonne Corde pod kierunkiem Diany Vinagre to zatem prawdziwe wydarzenie: pierwszy portret fonograficzny twórcy, który – jak się okazuje – był artystą znacznie ciekawszym, niż można by się spodziewać po jego biografii.

Portugalski idiom sakralny

Puzzi działał w kręgu muzycznym ukształtowanym przez reformy Jana V, który w 1716 roku podniósł Kaplicę Królewską w Lizbonie do rangi kościoła patriarchalnego. Styl liturgiczny tego środowiska wzorowany był na kaplicach papieskich – dominowały więc kompozycje na głosy i basso continuo, do których tylko od święta dołączano orkiestrę. W drugiej połowie XVIII wieku tradycja ta zaczęła się jednak stopniowo przekształcać. Continuo ustępowało miejsca zespołom smyczkowym i dętym basowym, a coraz większą rolę odgrywały wiolonczele i fagoty, pisane często w formie obbligato. Ten idiom, typowy dla Portugalii, a nieznany gdzie indziej, w pełni objawia się w Messa a quattro voci Puzziego z 1793 roku.

Był to repertuar, który wymagał wirtuozów. Lizbońska Capela Real zatrudniała znakomitych instrumentalistów – wśród nich członków rodziny Avondano, szkolonych w Paryżu przez Jeana-Louisa Duporta. Skromny skład nie oznaczał więc prostoty – przeciwnie, pozwalał na rozwinięcie imponującej faktury niskich rejestrów, w której wiolonczele i fagoty niemal równorzędnie dialogują z głosami.

Muzyka między operą a liturgią

Puzzi był śpiewakiem (bassem) królewskiego dworu i nauczycielem muzyki w Seminarium przy Kościele Patriarchalnym. Jego kariera – od funkcji śpiewaka w Ajuda po stanowisko Maestro da Música królewskiej bazyliki w Mafrze – świadczy o wysokim uznaniu, jakim darzono jego talent. Messa a quattro voci zachowała się w partyturze, która obejmuje jedynie Kyrie i Gloria, zgodnie z częstą praktyką tamtych czasów.

Muzycznie to dzieło graniczne między sacrum a teatrium: Kyrie utrzymane jest w dostojnym, niemal archaicznym tonie, z kontrastującym żywszym Christe eleison, natomiast ośmioczęściowe Gloria oscyluje między mszową deklamacją a włoską operą. W arii Laudamus te (alt), pełnej ozdobnych pasaży, czy dramatycznym Qui tollis na sopran, pobrzmiewa echo neapolitańskiego stylu bel canto. Tenorowe Qui sedes przypomina wręcz koncertową scenę z opery seria. Z kolei Domine Deus, o kunsztownej strukturze zespolonej z duetów, ukazuje wrażliwość kompozytora na kontrasty fakturalne i dynamiczne. Uwagę zwraca także duet dwóch sopranów Quoniam tu solus sanctus – intymny, jasno oświetlony, o prawdziwie klawesynowym blasku.

Czas trwania poszczególnych sekcji – niektóre przekraczają siedem minut – świadczy o widowiskowej retoryce i teatralnym rozmachu dzieła. Puzzi, kompozytor dworski, doskonale czuł napięcie między modlitewnym skupieniem a teatralnym efektem. To właśnie ta graniczność sprawia, że jego msza brzmi tak świeżo dla dzisiejszego ucha.

Ensemble Bonne Corde i odkrycie stylu

Interpretacja Diany Vinagre i jej zespołu to przykład nagrania, które nie tylko rekonstruuje zapomniany repertuar, ale i przywraca wymiar historycznej praktyki wykonawczej. Ośmioosobowy skład Ensemble Bonne Corde doskonale oddaje równowagę między mniejszym składem wykonawczym a blaskiem: w tutti zachowuje przejrzystość, w ariach – elegancję i afekt. Ana Quintans, Gabriel Diaz i Rodrigo Carreto wyróżniają się nie tylko techniczną maestrią, lecz także zrozumieniem roli wokalnej ekspresji w tej muzyce – to śpiew sceniczny w służbie liturgii.

Wiolonczele i fagoty, grające role niemal koncertujące, stanowią pulsujące serce tego nagrania. Brzmienie jest szlachetne, pełne głębi, a gra instrumentalistów unaocznia, dlaczego te instrumenty zajmowały w Kaplicy Królewskiej pozycję uprzywilejowaną – z pensjami równymi pierwszemu skrzypkowi.

Program dopełniają dwie pierwsze części Requiem Mozarta, zachowane w portugalskiej aranżacji z końca XVIII wieku. Ich obecność w archiwach Évory, niemal identycznych w instrumentacji z mszą Puzziego, potwierdza skalę wpływu tego repertuaru i otwiera fascynującą perspektywę badań nad jego recepcją w Portugalii.

Album to bez wątpienia jedno z fonograficznych odkryć roku – nie tylko ze względu na historię Puzziego, ale przede wszystkim na unikalny idiom dźwiękowy: dialog głosów i niskich instrumentów, włoską melodyjność splecioną z portugalskim ciepłem.
To muzyka, która wreszcie dopomina się o swoje miejsce w historii europejskiego klasycyzmu, a płyta Ensemble Bonne Corde staje się jej godnym ambasadorem.

Robert Majewski © 2025 

Płyty można posłuchać w serwisie Apple Music.