Portal bielsko.info podał informację, że rektor Uniwersytetu Bielsko-Bialskiego zawiesił działalność uczelnianego chóru, aby 30 września całkowicie zlikwidować jego funkcjonowanie. Jako jeden z powodów podano, że w chórze śpiewa za mało studentów a za dużo absolwentów. Przypomniało mi to zamieszanie sprzed lat, które doprowadziło do likwidacji chóru Vox Juventutis, który prowadziłem w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Płocku.  

Jedna decyzja potrafi zniweczyć dorobek artystyczny i społeczny zespołów o międzynarodowej renomie, które nierzadko mają lepszą markę niż patronujące jej instytucje. Jest to tyle bulwersujące, że podejmują je osoby, które z racji posiadanych tytułów naukowych, pełnionych funkcji i pozycji w swoich środowiskach, powinny dbać o rozwój kultury w społecznościach, którym przewodzą. 

Niestety, to nie jedyne przypadki uczelni, które pozbywają się chórów. Szkoda, że władzom niektórych wystarcza “Gaudeaums igitur” puszczone na inauguracji roku akademickiego z nagrania i disco-polowe pląsy na zakończenie konferencji naukowych (czego świadkiem byłem nie raz). 

Robert Majewski © 2025

Grafika: AI