Anton Bruckner: Symphony No 7 in E major, WAB 107 (1883 ed. Nowak). Mason Bates: Resurrexit
Pittsburgh Symphony Orchestra, Manfred Honeck – direction
Reference Recordings 2024, FR-757SACD, TT: 77’45”
O sukcesie interpretacji symfonii Brucknera decyduje brzmienie orkiestry. Biorąc pod uwagę wyrafinowaną równowagę brzmienia oraz fakturalne kontrasty, od których mieni się partytura VII Symfonii, to co osiągnęła orkiestra z Pittsburgha pod wodzą Manfreda Honecka, można uznać za doskonałe, wręcz referencyjne.
Cóż, Honeck ma świetne ucho do Brucknera. Dowodzą tego jego wcześniejsze nagrania Czwartej i Dziewiątej Symfonii, dokonane również z Pittsburgczykami dla (nomen omen) Reference Recordings.
Brucknerowski sukces dyrygenta wziął się nie tylko talentu. Honeck każde nagranie poprzedza głęboką analizą dzieła. Analiza ma swoje korzenie ma w czasach, gdy austriacki dyrygent grał te utwory jeszcze jako członek Filharmoników Wiedeńskich. Pisze o tym w obszernych i arcyciekawych esejach, dołączanych do albumów.
Tu mała dygresja. W Polsce niełatwo kupić wydawnictwa Reference Recordings, ale melomanom w sukurs przychodzi Apple Music (a dokładnie Apple Music Classical). Serwis streamingowy udostępnia bowiem nie tylko wysokiej jakości nagranie, ale i całą książeczkę (link pod tekstem recenzji).
W tym momencie dobry recenzent powinien opisać, jak brzmi ta zjawiskowa interpretacja. Tyle, że jak tu opisać doskonałość? Jak opisać wspaniałe frazowanie, jedwabistą gładkość brzmienia orkiestry, genialnie zbudowane długie cresscenda, idealnie dobrane tempa, pełne napięcia kontrasty? Piszący te słowa postanowił, że nie będzie mierzył się z doskonałością i tylko skromnie zachęci do sięgnięcia po to nadzwyczajne nagranie.
Album zamyka Resurrexit Masona Batesa, skomponowany na wielką orkiestrę symfoniczną, będący jednocześnie prezentem urodzinowym dla Honecka. Kompozytor wyjaśnia, że utwór jest „biblijną opowieścią pełną tajemnic i mistycyzmu”, które to cechy próbował osiągnąć jedynie za pomocą czysto symfonicznych środków muzycznego wyrazu. Stoi to niejako w opozycji do metod symfoniczno-chóralnych, z których – eksplorując temat Zmartwychwstania – korzystali na przykład Bach i Mahler.
Resurrexit jest dziesięciominutową podróżą od ciemności ku światłu. Warsztatowo to swoiście pojęty eklektyczny szwedzki stół, na który wyłożono dania bliskowschodnich skal, wielkanocnych śpiewów chrześcijańskich, tradycyjnej tonalności i współczesnego brzmienia orkiestry symfonicznej. Honeck i jego orkiestra smakowicie podali to wieloskładnikowe danie.
Podsumowując, to jeden z najlepszych albumów 2024 roku. Trzeba go znać i mieć.
I jeszcze jedno: po wysłuchaniu tej płyty zacząłem planować wyjazd do Pittsburgha, w nadziei, że zrozumiem fenomen tamtejszej orkiestry symfonicznej.
Robert Majewski © 2024
Albumu można posłuchać na Apple Music.
