Jean Baptiste Loeillet: Six Suits For The Harpsicord
Maria Banaszkiewicz-Bryła – harpsichord
Prelude Cassics 2024, PCL2400701, 2CD, TT: 111’00”
Dla takich wydawnictw warto kolekcjonować płyty kompaktowe. Już od wyjęcia przesyłki z paczkomatu ma się pewność, że album został wydany z miłością do muzyki i szacunkiem dla wykonawcy i słuchaczy. Bezpieczna koperta, zapieczętowana naklejką przypominającą lak, zachęca do delikatnego obchodzenia się z zawartością. Potem jest jeszcze lepiej. Kartonowa obwoluta, świetna grafika, ciekawy esej autorstwa Lilianny Stawarz, no i audiofilska jakość nagrania – to wszystko efekt starań Michała Bryły, szefa niezależnej polskiej wytwórni Prelude Classics.
Manufaktura wydaje niewiele, ale to co ma w swojej ofercie to prawdziwe dzieła sztuki w świecie dzisiejszej fonografii, nastawionej na streaming i pliki mp3. Dobrze, że są jeszcze wydawcy, którzy dopracowują produkt w każdym calu. Artyści mający za druhów takich realizatorów dźwięku i producentów, mogą spać spokojnie.
Oczywiście nie byłby o czym pisać, gdyby nie zawartość albumu. A ten przynosi (to następny atut) słabo reprezentowane w świtowej fonografii Suity klawesynowe Jeana Baptiste’a Loeilleta.
Z Loeilletem jest małe zamieszanie. Ten urodzony w Belgii kompozytor, znany również jako “londyński” John Loeillet, był utalentowanym muzykiem i nauczycielem biegłym w grze na klawesynie, flecie i oboju. Przydomek “londyński” nadano mu, aby nie mylić go z jego “gandawskim” imiennikiem.
Nagrane przez Marię Banaszkiewicz-Bryłę jego Suity klawesynowe powinny przypaść do gustu wszystkim miłośnikom XVII-wiecznej muzyki klawiszowej. Przy okazji poznawania tego wydawnictwa, zrobiłem drobny “risercz” w internecie. Okazało się, że poza nielicznymi nagraniami pojedynczych kompozycji Loeilleta, ten podwójny album jest bodaj jedynym tak dużym wydawnictwem, poświęconym jego twórczości.
Loeillet był bardzo szanowanym nauczycielem, a Sześć suit klawesynowych powstało jako materiał dydaktyczny. Napisane w popularnym wówczas francuskim stylu, są bogato zdobione. Ich prostotę rekompensuje melodyjność. Stawiając na tę cechę, Loeillet chciał zapewne “wymusić” na grających doskonalenie umiejętności frazowania.
Polska klawesynistka Maria Banaszkiewicz-Bryła, wybitna specjalistka w dziedzinie wykonawstwa muzyki dawnej, zagrała suity Loeilleta bardzo klarownie, z dbałością o szczegóły. To interpretacja niezwykle pozytywna, czuła i subtelna – krótko mówiąc, w pełni oddająca idiom kompozycji. Jestem przekonany, że mimo może nie najwyższej rangi tych utworów album nie stanie się tylko ciekawostką albo bibelotem, bowiem Maria Banaszkiewicz-Bryła stworzyła opowieść, której trzeba uważnie posłuchać, by jej znaczenia nie przeoczyć i nie zbagatelizować.
Robert Majewski © 2024
Albumu można posłuchać na Apple Music.
