Hackney Diamonds
The Rolling Stones
Polydor Records Release, TT: 48’28”

Nie będę oszukiwał, że od zawsze byłem fanem The Rolling Stones, a w swoich zbiorach mam całą dyskografię zespołu. Owszem, byłem na ich koncercie na Stadionie Narodowym w 2018 roku, ale chyba bardziej z ciekawości i chęci zobaczenia legendy rock’n’rolla niż ze względów emocjonalnych i estetycznych, jak to bywa w przypadku innych artystów. Tak jak wszyscy fani muzyki jestem od wielu lat zafascynowany niezwykłą żywotnością Stonesów, którzy bez cienia wątpliwości są fenomenem w dziejach muzyki. Zawsze wolałem jednak solowe dokonania Micka Jaggera niż to, muszę przyznać, pozbawione większej subtelności „rockowe łojenie”. Z zapartym tchem obejrzałem film z koncertu Stonesów w Havanie w 2016 r., w którym uczestniczyło ponad 500 tys. widzów. Bardzo podobała mi się płyta Bridges To Babylon z 1996 roku z rewelacyjnymi Out Of Control czy Anybody Seen My Baby, ale żeby zaraz wpadać w histerię godną bardziej egzaltowanej nastolatki niż statecznego obywatela? Nic z tych rzeczy.

Kiedy 6 września br. Jimmy Fallon (amerykański aktor, komik, piosenkarz, muzyk i gospodarz programów telewizyjnych) podczas specjalnego eventu w słynnym londyńskim teatrze Hackney Empire, w towarzystwie Micka Jaggera, Keitha Richardsa i Ronnie Wooda, ogłosił wydanie nowej płyty grupy, nie byłem jakoś specjalnie wzruszony. Pomyślałem, że trzeba będzie posłuchać tej muzyki, ale bardziej z kronikarskiego obowiązku niż z emocjonalnego powodu.

Tak było do momentu, kiedy ujrzała światło dzienne najnowsza 24. studyjna płyta zespołu zatytułowana Hackney Diamonds. To pierwszy album z oryginalnym materiałem od czasu premiery A Bigger Bang z 2005 r.

W jednym z wywiadów Mick Jagger mówi, że muzyka na nowej płycie jest bardzo eklektyczna i to jest właśnie jej chyba najważniejsza cecha. Dlaczego zapałałem miłością do najnowszej muzyki Stonesów? W tej muzyce jest wszystko: ostre rockowe granie (Angry, Bite My Head Off), są rockowe ballady z pogranicza folk i country (Depending Of You, Dream Skies), jest siarczysty blues (Sweet Sound Of Heaven, Rolling Stone Blues) i porywające gitarowe riffy Keitha Richards.

Nowa muzyka Stonesów brzmi niezwykle świeżo i nowocześnie, ale z szacunkiem do rockowej tradycji i muzycznego, ponad 60-letniego doświadczenia członków zespołu. Na płycie występują gościnnie m.in. Elton John, Stevie Wonder, Lady Gaga, Paul McCartney i były wieloletni basista zespołu Bill Wyman. W dwóch nagranych wcześniej utworach zagrał nieżyjący od dwóch lat Charlie Watts. Za produkcję płyty odpowiada Andrew Watt, który ma na koncie współpracę Eltonem Johnem, Justinem Bieberem, Iggy Popem czy Miley Cyrus.

Mick Jagger zapytany o przepis na długi związek, taki jak z Keithem Richardsem (grają razem ponad sześciu dekad), odpowiedział – „Nie rozmawiać zbyt często”. Cóż…może to jest jakiś pomysł na długie i udane życie w związku? Pomyślcie o tym słuchając muzyki z najnowszej płyty The Rolling Stones Hackney Diamonds.

Polecam zdecydowanie.

Jacek Bulak © 2023