Orazio Benevoli: Missa Angelus Domini, Missa Dum complerentur. Alessandro Grandi, Giovanni Palestrina
I Fagiolini, Robert Hollingworth (direction)
Coro 2026, COR 16219, TT: 66’30”
Najnowsza odsłona serii płytowej I Fagiolini, poświęconej monumentalnym, wielochórowym kompozycjom Orazia Benevoliego, to finał projektu, który już wcześniej zachwycił krytyków i słuchaczy. Poprzednie części cyklu zdobywały wysokie oceny i entuzjastyczne recenzje.
Nowa płyta, zawierająca Missa Angelus Domini oraz Missa Dum complerentur, zamyka trzyczęściowy projekt poświęcony tzw. „Colossal Baroque”, odsłaniając w pełni mistrzostwo Benevoliego w kreowaniu sakralnego brzmienia, które dziś można określić jako „surround sound”. Warto podkreślić, że to dzieła o wyjątkowej jakości i obie msze nagrywane zostały tutaj po raz pierwszy, co dodatkowo podkreśla wagę przedsięwzięcia I Fagiolini.
Missa Angelus Domini, trzychórowa msza oparta najpewniej na zaginionym motecie wielkanocnym, ukazuje Benevoliego jako kompozytora o wybitnym wyczuciu dramaturgii przestrzennej — dynamiczne wymiany między chórami, efektowne tutti, symboliczne linie imitacyjne i niezwykła ekspresja tekstu tworzą intensywną, wręcz teatralną narrację, o której szczegółowo pisze dyrygent, Robert Hollingworth, w komentarzu do albumu. Dzięki bogatym opisom źródłowym wiemy, że Benevoli lubował się w kontrastach, mistrzowskich przejściach harmonicznych („Suscipe” w Gloria) oraz w typowo rzymskiej technice „mule”, później zauważonej i wykorzystanej przez Haendla — te właśnie elementy wybrzmiewają w nagraniu z wyjątkową klarownością.
Równie imponująca jest Missa Dum complerentur, czterochórowa msza oparta na słynnym sześciogłosowym motecie Palestriny na uroczystość Zesłania Ducha Świętego. W odróżnieniu od bardziej renesansowych technik w Angelus Domini, Benevoli traktuje tu materiał Palestriny swobodniej — wybiera motywy, harmoniczne momenty, które przetwarza na swój język i monumentalne polichóralne struktury. Fragment Et incarnatus est stanowi jeden z najpiękniejszych momentów całego albumu — bogaty, powoli pulsujący, utkany z delikatnych, przenikających się linii, co Hollingworth opisuje jako „słuchanie zakłóceń w polu magnetycznym”.
Całość wieńczy spektakularne Amen, kompozycyjny majstersztyk z nieregularną pulsacją i nakładającymi się wejściami wszystkich czterech chórów — efekt, który w wykonaniu I Fagiolini staje się monumentalny i porywający.
Nowa płyta to zatem nie tylko imponujące domknięcie jednej z najważniejszych współczesnych inicjatyw fonograficznych dotyczących muzyki XVII wieku, lecz także album, który potwierdza I Fagiolini jako światowych mistrzów monumentalnych, wielochórowych przestrzeni brzmieniowych. To nagranie z pewnością wejdzie do kanonu — zarówno ze względu na pionierski charakter, jak i fenomenalne wykonanie.
Robert Majewski © 2026
Albumu można posłuchać w serwisie Apple Music.
