Wolfgang Amadeus Mozart: Grande Messe en Ut mineur K 427 (417a) Vienne, 1783
Giulia Bolcato (soprano), Elionor Martinez (soprano), Marianne Beate Kielland (mezzosoprano), David Fischer (tenor), Matthias Winckhler (bass), La Capella Nacional de Catalunya, Le Concert des Nations, Jordi Savall – direction
Alia Vox 2025 (2026), AVSA 9965TT: 66’27”

Najnowsze nagranie Wielkiej mszy c-moll Wolfganga Amadeusza Mozarta, przygotowane pod kierunkiem Luki Guglielmiego dla wytwórni Alia Vox, stanowi przedsięwzięcie o szczególnym znaczeniu zarówno artystycznym, jak i muzykologicznym. Punktem wyjścia jest bowiem jedno z najbardziej fascynujących dzieł sakralnych kompozytora – arcydzieło zarazem monumentalne i niekompletne, którego fragmentaryczny charakter przez długi czas determinował jego recepcję. Projekt Guglielmiego nie tyle maskuje owe braki, ile proponuje spójną, przemyślaną wizję całości, opartą na głębokiej znajomości warsztatu Mozarta oraz na krytycznej refleksji nad źródłami. 

Historia utworu jest dobrze znana: powstała w ostatniej dekadzie życia kompozytora i pozostała niedokończona. Brak części Credo oraz całego Agnus Dei sprawił, że przez niemal dwa stulecia funkcjonowała przede wszystkim jako „szlachetny fragment”. O ile Requiem szybko zyskało życie koncertowe dzięki praktycznej kompletacji, o tyle Msza c-moll dopiero w XX wieku zaczęła powracać na estrady, wciąż jednak pozostając dziełem o otwartej formie. Propozycja Guglielmiego wpisuje się w nurt współczesnych rekonstrukcji, które nie próbują uzupełniać Mozarta stylistyczną imitacją, lecz sięgają po autentyczny materiał kompozytora, odpowiednio przystosowany do kontekstu liturgicznego. 

W tej edycji szczególną rolę odgrywa kantata Davide penitente KV 469, w której Mozart już wcześniej wykorzystał fragmenty Kyrie i Gloria. Guglielmi podejmuje gest odwrotny: aria sopranowa „Tra l’oscure ombre” zostaje włączona do Credo jako Crucifixus, a szkicowane, lecz nieukończone fragmenty z wcześniejszej Mszy C-dur KV 337 tworzą Et in Spiritum. Z kolei Agnus Dei powstaje poprzez nawiązanie do materiału Kyrie, zgodnie z praktyką cyklicznego scalania znaną z epoki, natomiast finałowe Dona nobis pacem rozwija szkic fugi Mozarta, w którym pojawiają się reminiscencje wcześniejszych tematów. Efektem jest pełne opracowanie Ordinarium, trwające ponad godzinę i pozwalające spojrzeć na dzieło jako na zamkniętą, dramatycznie zaplanowaną całość. 

Z perspektywy muzykologicznej projekt imponuje konsekwencją i umiarem. Rekonstrukcja nie epatuje hipotetycznością, lecz stara się zachować idiom kompozytora: przejrzystość faktury, retoryczną logikę formy i charakterystyczną dla Mozarta równowagę między monumentalnością a operową ekspresją. Szczególnie interesujące jest wydobycie z cienia rzadko wykonywanych fragmentów – jak Et in Spiritum – które poszerzają nasze wyobrażenie o warsztacie twórcy i o jego praktyce ponownego wykorzystywania własnego materiału. Ożywienie szkicu fugowanego w Dona nobis pacem ma z kolei wartość niemal archeologiczną: pozwala usłyszeć autentyczny głos kompozytora tam, gdzie tradycja pozostawiała dotąd milczenie. 

Interpretacja wykonawcza pozostaje w pełnej zgodzie z założeniami edytorskimi. Jordi Savall i jego podopieczni unikają retoryki monumentalizmu, wybierając raczej energię, klarowność i żywą pulsację właściwą estetyce wykonawstwa historycznie poinformowanego. Tempa w częściach takich jak KyrieGratias czy Qui tollis zachowują płynność i dramaturgiczną ciągłość, a jednocześnie nie pozbawiają muzyki jej sakralnego ciężaru. Chór imponuje dyscypliną intonacyjną i przejrzystością artykulacji, dzięki czemu gęste polifoniczne odcinki zachowują czytelność, natomiast orkiestra gra z elastycznością i barwną subtelnością, eksponując kontrasty dynamiczne i kolorystyczne wpisane w partyturę. 

Szczególne uznanie należy się solistom, którzy potrafią połączyć operową swobodę frazy z odpowiednią powściągliwością stylistyczną. Partie sopranowe – kluczowe w dramaturgii całego dzieła – prowadzone są z jasnością intonacji i muzykalnością, a wymagające fragmenty koloraturowe brzmią naturalnie i przekonująco, bez nadmiaru efektowności. Cały kwartet solistów współtworzy jednolitą narrację, unikając indywidualistycznej ekspresji na rzecz wspólnego, liturgicznego idiomu. 

Nagranie Alia Vox nie jest jedynie kolejną interpretacją kanonicznego repertuaru. To propozycja, która zachęca do ponownego namysłu nad statusem dzieła nieukończonego, nad granicą między rekonstrukcją a interpretacją oraz nad twórczym potencjałem muzykologii historycznej. Guglielmi pokazuje, że praca edytorska może stać się aktem artystycznym, a zarazem formą dialogu z kompozytorem – prowadzonego z pokorą wobec źródeł i z wyczuciem stylu. 

W rezultacie otrzymujemy wizję Wielkiej mszy c-moll jako dzieła pełnego, organicznego i dramatycznie spójnego, a przy tym wykonanego z wysoką kulturą muzyczną i stylistyczną świadomością. To nagranie nie tylko poszerza dyskografię Mozarta, lecz także wnosi istotny głos do współczesnej refleksji nad jego muzyką sakralną – głos, który łączy naukową rzetelność z autentycznym, żywym doświadczeniem artystycznym. 

Robert Majewski © 2026 

Płyty można posłuchać w serwisie Apple Music.