Żeńskie gimnazja były rozpolitykowane, aż iskrzyło. Dziewczyny z wypiekami na twarzy komentowały podczas pauz prace Sejmu i rządu, protesty uliczne, oburzały się na wszelką niesprawiedliwość i przemoc. Wystarczył drobiazg, by wzniecić gorące spory. „Krew pulsowała w słowach podczas tych dyskusji. Bo zaczepiały o rzeczy dla nas najważniejsze: przyjaźń, sprawy seksualne, teologiczne” – relacjonowała Bronka, jedna z rówieśniczek Felicji. (…) Starałyśmy się dać wyraz naszej niezgodzie na nierówność ekonomiczną i etniczną. Wydawało nam się, że komunistyczna ideologia przyniesie równość, zlikwiduje nędzę.

Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz, kiedy jedna z bohaterek tej książki (premiera 25 lutego br., Wydawnictwo AGORA) nie pamięta szczegółów pewnej sprawy, pisze wtedy, by przemówiły dokumenty. Autorka wyraźnie stara się unikać powierzchowności, stereotypów, przemilczeń, stronniczości. Chce stworzyć szansę, by jej dzieło zostało przeczytane z zaciekawieniem, było dyskutowane z użyciem sensownych argumentów, nie pyskówki. Odważyła się przecież napisać książkę reporterską, która może służyć jako podręcznik najnowszej historii Polski. A historia ta ciągle budzi emocje, bo nie jest należycie przepracowana.

Dzieje Włodzimierza Brusa/Beniamina Zylberberga rodem z Płocka i Heleny Wolińskiej/Felicji Fajgi Danielak z Warszawy to bowiem nie tylko ich burzliwa relacja – w której obecne jest uczucie, opuszczenie, krzywdzenie innych, wzajemne oddalanie się i przyciąganie. Relacja ta spleciona jest bowiem z istotnymi wydarzeniami w dwudziestowiecznej Polsce.

Autorka jednocześnie robi wiele, by nie opowiadać tylko z użyciem najważniejszych dat i postaci. Na przykład II wojna światowa w jej ujęciu to również morderstwo dokonane na Ludwiku Widerszalu i Jerzym Makowieckim, członkach Biura Informacji i Propagandy Armii Krajowej, przez nacjonalistyczną tak zwaną „grupę Sudeczki”; prowadzone z brawurą i odwagą akcje z udziałem kobiet, wśród nich Niuty Tajtelbaum z Gwardii Ludowej; sprawa śmierci Marcelego Nowotki, antysemityzm nie tylko ze strony Niemców, ukrywanie osób pochodzenia żydowskiego przez Eugenię i Jerzego Piwińskich, pośmiertnie odznaczonych tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz, co ważne, próbuje ukazać kontekst tworzenia się pewnych postaw; choćby przedwojennego aktywizmu, wojennej odwagi, powojennych niektórych decyzji podjętych przez Helenę Wolińską. Do tego można mieć poczucie, że przy wątku Wolińskiej jako prokuratorki nie jest jej adwokatką, ani oskarżycielem. Jest reporterką, która uczciwie chce zanalizować i opisać przykładowo sprawy Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, Ignacego M., Władysława Bartoszewskiego, wspomnianej Eugenii Piwińskiej – by potem z pewnością we wzroku spojrzeć w oczy osobom czytającym „Stygmat…” i swojemu odbiciu w lustrze.

Autorka ma poczucie siły szczegółu nie tylko w sprawach najbardziej zapalnych. Stąd informacja, że o „dwunastej w południe zarząd zakładów gazowych w Warszawie >>wskutek braku węgla<< przerwał dostawę ciepła do domów i wygasił oświetlenie ulic”, a Felicja do swojej szkoły miała „sześć minut spacerem”. Pisze, gdzie i w którym momencie nowymi pieniędzmi były drożdże; również co i przez kogo było pisane zielonym atramentem… Stara się też zainteresować nie tylko w treści, ale i językowo, na przykład: „Wydawałoby się zatem, że tak duża chmura musi przynieść proporcjonalnie duży deszcz informacji”; „Uśmiech fortuny był jednak szczerbaty”. Wśród wydarzeń znanych bardziej i mniej znajduje miejsce na intymność – obecną na przykład w opowieści jednej z córek Włodzimierza Brusa, jak jej ojciec zachował się po śmierci jej syna.

W ostatnich kilku latach ukazały się książki reporterskie, które w wybitny sposób opowiadają o dwudziestowiecznej historii Polski. W ogóle i w szczególe czynią to tak, że można mieć poczucie, że to publikacje nie tylko o minionych dziejach kraju nad Wisłą – ale też o uniwersalnych postawach pojedynczych ludzi tu i teraz. Wśród tych książek są „Urban. Biografia” (2023 r., Wydawnictwo Znak) autorstwa Dorota Karaś i Marek Sterlingow, „Na Szewskiej. Sprawa Stanisława Pyjasa” (2023 r., Wydawnictwo Czytelnik) Cezary Łazarewicz, „Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej” (2024 r., Wydawnictwo Znak) Magda Grzebalkowska, „Polska sprawa Dreyfusa. Kto próbował zabić prezydenta” (2024 r., Wydawnictwo AGORA) Grzegorz Gauden, „Podziemny Muranów” (2024 r., Wydawnictwo Czarne) Jacek Leociak, „Nie koniec, nie początek. Powojenne wybory polskich Żydów” (2025 r., Wydawnictwo Czarne) Anna Bikont… Tegoroczny miesiąc przynosi kolejną taką publikację.

– Jedynym moim celem było robić coś przeciwko Niemcom. Związałam się wtedy z tą Warszawą i z tą Polską, to było dla mnie wszystkim. To była dla mnie wielka rzecz, że Polacy podali mi rękę, bym mogła walczyć przeciwko Hitlerowi. To była moja jedyna rodzina wtedy. Nikogo nie miałam, wszystko zginęło. Wszystko. To była moja rodzina, a nie partia, tak prawdę mówiąc. Twierdząc: „Polacy podali mi rękę”, Wolińska nie mogła mieć na myśli całej zbiorowości. Ta bowiem w swojej większości stanowiła dla niej zagrożenie. (…) Partia za okupacji stała się jej nową rodziną, ale także zalążkiem nowej ojczyzny. Stąd – najpewniej – wzięło się jej zaangażowanie w budowę nowego ustroju.

Rafał Kowalski © 2026

Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz, Stygmat. Helena Wolińska i Włodzimierz Brus. Biografa, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2026, ss. 848