Victor Aviat: Un Portrait
Victor Aviat (oboe, piano, lyrics, music), Kim Barbier (piano), Bruno Delepelaire (cello), Zoltán Szőke (horn), Naomi Shahan (double bass)
Alpha Classics, Outhere Music 2026, ALPHA1232, 2CD, TT: 120’30”
Album Un portrait Victora Aviata jest czymś więcej niż zwykłym wydawnictwem – to muzyczny autoportret artysty, który całe życie łączył rzemiosło instrumentalisty z wrażliwością twórcy. Dwupłytowa koncepcja ukazuje dwa bieguny jego osobowości: na pierwszej płycie słyszymy Aviata oboistę, interpretującego Schumanna, na drugiej – autora i wykonawcę własnych piosenek. Te światy nie rywalizują ze sobą, lecz przenikają się, tworząc obraz artysty kompletnego.
Pierwszy krążek to monograficzny program Schumannowski, nagrany w Sendesaal Bremen w 2024 roku z pianistką Kim Barbier. Obok Drei Romanzen op. 94 – jedynego cyklu napisanego dla oboju – znalazły się transkrypcje utworów z roku 1849: Fantasiestücke op. 73, Adagio und Allegro op. 70, Fünf Stücke im Volkston op. 102 oraz subtelne Abendlied op. 85. Aviat gra na oboju i oboju d’amore, wydobywając z instrumentu barwę o niezwykłej miękkości. Jego interpretacje są wolne od efekciarstwa – fraza oddycha naturalnie, rubato wynika z logiki melodii, a dynamika służy ekspresji, nie popisowi. To Schumann widziany z bliska, w kameralnym świetle, z dbałością o każdy niuans.
Druga płyta przenosi nas w zupełnie inny pejzaż – intymny, literacki. Siedemnaście piosenek, które Aviat komponował od 2016 roku, to muzyka osobista, śpiewana głosem pozbawionym maniery, z prostym akompaniamentem fortepianu i dyskretnym udziałem wiolonczeli, rogu i kontrabasu. Styl tych miniatur oscyluje między francuską chanson a echem romantycznej pieśni, z delikatnymi aluzjami do jazzu i samby. W utworach takich jak Un p’tit quelque chose, Mon cher ami czy Isfahan 1980 słychać poetycką wyobraźnię i wrażliwość na słowo – muzyka jest tu przedłużeniem języka, a nie jego dekoracją. Finałowe L’enfant poète brzmi jak wyznanie: portret artysty, który nigdy nie przestał być „dzieckiem poezji”.
Victor Aviat był przez dwie dekady solistą Budapest Festival Orchestra, bliskim współpracownikiem Ivána Fischera. Dyrygent wspomina go jako „artystę renesansowego”, który łączył grę, dyrygowanie, kompozycję i malarstwo. W ostatnim roku życia Aviat zaśpiewał swoje piosenki w synagodze Rumbach w Budapeszcie – koncert, który publiczność zapamiętała jako wzruszające pożegnanie. Jego nagła śmierć w maju 2025 roku przerwała drogę twórczą, ale ten album ocala jej sens: pokazuje jedność w różnorodności, harmonię między rzemiosłem a wyobraźnią.
Robert Majewski © 2026
Albumu można posłuchać w serwisie Apple Music.
