Tabulatura Jana z Lublina: Missa votiva de Beata Maria Virgine
Andrzej Mikołaj Szadejko – organy i dyrekcja, Cracow Singers, Agnieszka Budzinska-Bennett
MDG 2025, TT: 62’06”
W jednej z ubiegłorocznym recenzji płytowych napisałem, że rok 2024 był dobry dla wydawnictw fonograficznych polskiej muzyki dawnej. Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale nowy album Andrzeja Szadejko, Agnieszki Budzińskiej-Bennett i Cracow Singers daje nadzieję, że ten nie będzie gorszy.
Anonsując wydawnictwo, które przynosi muzykę sakralną ze słynnej Tabulatury Jana z Lublina, Andrzej Szadejko napisał, że dla muzyki dawnej w Polsce to materiał fundamentalny i każdy powinien go znać i kontynuować. Nasz czołowy organista i ceniony w Europie przedstawiciel nurtu wykonawczego muzyki dawnej zapewne widzi potrzebę dalszego rozwijania swojej pracy rekonstruowania dziedzictwa Jana z Lublina.
Szadejko ma na tym polu ogromne doświadczenie i spore sukcesy. Wszystko zaczęło się 20 lat temu, gdy częścią jego dyplomu w Schola Cantorum Basiliensis była próba rekonstrukcji dwóch części mszy z Tabulatury Jana z Lublina. Szadejko do tematu wrócił w roku 2018, po ukończeniu rekonstrukcji organów we franciszkańskim kościele w Gdańsku i drugiego instrumentu w Olkuszu. Wtedy zaprosił do współpracy nieocenioną w poszukiwaniach i identyfikacji źródeł chorału Agnieszkę Budzińską-Bennett, która również przygotowała i poprowadziła grupę wokalną Cracow Singers. W efekcie powstał program zaprezentowany na festiwal ORGANy PLUS+ w Gdańsku, powtórzony później na inauguracji organów w Olkuszu. W międzyczasie światło dzienne ujrzała płyta Sacrum et Profanum, wydana staraniem Fundacji Equinum. Przyniosła ona – jak podpowiada tytuł – zarówno tańce, jak i dzieła sakralne zawarte w Tabulaturze. Teraz otrzymujemy album, na którym zarejestrowano wyłącznie dzieła sakralne. Jest to o tyle znaczące, że zawarta w Tabulaturze muzyka religijna, praktycznie dziś nie jest wykonywana. Wydawcą albumu jest renomowana niemiecka firmą MDG, znana nie tylko z dbałości o repertuar (Andrzej Szadejko wydał tu większość swoich znakomitych nagrań), ale i z dbałości o jakość dźwięku. Ucieszy to audiofilów, którzy dysponują odtwarzaczami SACD. Wielokanałowy dźwięk jest tu ponoć oszałamiający. Wierzę na słowo, gdyż takiego sprzętu nie posiadam.
Jan był zakonnikiem w Kraśniku, ale zbyt dużo o nim nie wiemy. To, co uderza w tym zbiorze (Tabulaturze), to jego rozmiary. “Na 260 stronach znajduje się ponad 200 kompozycji (w zdecydowanej większości o charakterze liturgicznym), ponad 250 praktycznych przykładów muzycznych i traktat teoretyczny. Jest to (po Watykanie) drugi co do wielkości zbiór muzyki organowej z XVI wieku, który stanowi kompendium ówczesnej sztuki muzycznej, a jego wielkość i różnorodność odniesień świadczą o bardzo wysokiej kulturze i zaawansowanej praktyce organowej w czasach tzw. Złotego Wieku w Rzeczypospolitej Obojga Narodów” – czytamy w arcyciekawym eseju Andrzeja Szadejki, dołączonym do nagrania. W kolejnych akapitach Autor wyjaśnia przebieg prac nad rekonstrukcją, ich złożoność, a także proces nagrywania. Niech Szanowny Czytelnik nie poczuje się zlekceważony, ale odeślę Go do lektury eseju. Andrzej Szadejko opisał wszystko tak precyzyjnie, że chyba mija się z celem streszczanie tego tekstu.
Dość powiedzieć, że omawiane tutaj nagranie uzupełnia fragment dziejów niezwykle istotny dla historii muzyki polskiej i europejskiej. Artyści stworzyli również podwaliny pod nowe podejście interpretacyjne dla Tabulatury Jana z Lublina – bardzo ważnego dzieła dla naszego muzycznego dziedzictwa. Po raz pierwszy w historii nowożytnej możemy usłyszeć kompozycje sakralne, zapisane przez lubelskiego mnicha Jana. Wysiłek Andrzeja Szadejki, Agnieszki Budzińskiej-Bennett i Cracow Singers włożony w zrozumienie intencji skryby zaowocował niezwykłym i jednocześnie nieznanym pięknem.
Czyżby najważniejszy album 2025 roku? Wiele na to wskazuje.
Robert Majewski © 2025
Albumu można posłuchać na Apple Music.
